content top

EMPTY PLAYGROUND – czas zasiać gnój ponownie!

EMPTY PLAYGROUND –  czas zasiać gnój ponownie!

Empty Playground jest klinicznym przykładem tego, jak to czasami proza życia potrafi dezaktywować nawet najlepiej zapowiadający się zespół. Całkiem niedawno chłopaki ogłosili oficjalnie, że wracają do gry z pełną mocą a jako, że lubię ich muzykę, kilka krótkich strzałów wymieniłem z Thomem, bębniarzem grupy…

Więcej

NORYLSK – nie ma wyjścia, trzeba grać grinda!

NORYLSK –   nie ma wyjścia, trzeba grać grinda!

Norylsk to jeden z tych zespołów dzięki którym wciąż można mieć nadzieję na to, że nasza rodzima scena grind nie jest tworem zawieszonym w próżni. Zadebiutowali płytą naprawdę mocno kopiącą w sam ryj… dlatego też bez zbędnych ceregieli zapraszam na wywiad, którego udzielił mi Budyń, basista kapeli.

Więcej

PYORRHOEA – nagraliśmy prawdziwego potwora

PYORRHOEA – nagraliśmy prawdziwego potwora

PYORRHOEA za sprawą swojego debiutu „Desire for Torment” na trwałe wpisała się w historię polskiej muzyki ekstremalnej. Album ten był wprost arcybrutlany… później był dobry lecz już nieco inny „The Eleventh…”. W ostatnim czasie o zespole było trochę cicho, jednak nie ma tego złego co by na jeszcze gorsze nie wyszło. PYORRHOEA ciężko pracują nad nową porcją muzycznej ekstremy, która, miejmy nadzieję, zostanie wydana jesienią tego roku… O nagraniach nowego krążka i paru innych rzeczach opowiadał A.D. Gore!

Więcej

NUCLEAR VOMIT – patologizacja rzeczywistości

NUCLEAR VOMIT – patologizacja rzeczywistości

…klasyczna historia o Jasiu i Małgosi molestowanych przez Świnię z piekła rodem, przygoda zakończona gore grind’owym happy end’em… z ryjcem w korycie!!! Tym razem we wstępie nie będę się silił na jakieś wyszukane frazesy. Powyższy cytat doskonale obrazuje to z czym spotkamy się na nowym dziele Nuclear Vomit. Jeśli jeszcze nie nacie „Koryto” to proponuję w trybie pilnym zabrać się za nadrabianie zaległości. Zapraszam też na krótki wywiad, którego udzielili mi Vaginathor oraz Perkinz. Smacznego!

Więcej

OGOTAY – Nie dzielę zespołów na priorytety

OGOTAY – Nie dzielę zespołów na priorytety

Ostatnimi czasy można zauważyć nowe muzyczne zamieszanie. Sprawcy tegoż to muzycy doświadczeni i dobrze znani a ukrywają się pod szyldem OGOTAY. Ponieważ materiał promo, jaki ukazał się niedawno w sieci, zrobił na mnie co najmniej dobre wrażenie, postanowiłem dowiedzieć się kilku szczegółów na temat zespołu. Na moje pytania odpowiadał Svierszcz…!

Więcej

MAJOR KONG – bogowie ciężkiego riffu…

MAJOR KONG – bogowie ciężkiego riffu…

Lubię krajowe, stonerowe poletko, bo mimo, że pozornie nie ma wokół niego wrzawy i skandali, ciągle coś  się w nim kotłuje, zmienia i hałasuje.  Ot, pierwszy z brzegu zespół Fifty Foot Woman. Nagrali świetną, debiutancką płytę… i rozstali się z wokalistą i nazwą. Zamiast tego narodziło się instrumentalne trio Major Kong, kontynuujące poszukiwania na niwie rockowego, stoner’owego grania z psychodelicznym posmakiem. Pierwszym dowodem aktywności jest miłe dla ucha promo  „Orogenesis”, które na tyle ruszyło nasze dupska, że niezwłocznie skontaktowaliśmy się ze sprawcami tegoż zamieszania…

Więcej
content top

Facebook

Powered by Facebook Likebox Slider for WordPress