content top

ARCHGOAT – Przeszłość, teraźniejszość i słabość

ARCHGOAT – Przeszłość, teraźniejszość i słabość

Czy tu się głowę ścina? Zdecydowanie. Czy wielbi tłum murzyna? Na pewno tego z Blasphemy. O żadnym tłumie nie można jednak mówić, bo tego środowego wieczora w gdyńskim Uchu zjawiło się tego wieczora jakieś 150 głów, głównie wypełnionych bestialskim war metalem i okładkami Chrisa Moyena. Kameralność i rodzinno-piknikowy klimat tylko przydaje takim koncertom uroku, prawda? Jak na nieodpowiedzialnego „dziennikarza” przystało, koncert Eggs of Gommorh złożyłem na ołtarzu towarzyskiej integracji.

Więcej

SLOWDIVE – Wykład

SLOWDIVE – Wykład

Ostatni dzień pięknej pogody spędziłem w miłym towarzystwie zespołu, który jak żaden inny udowadnia, że po latach można wrócić z klasą, grać lepiej niż w czasach świetności i nie robić z siebie taniej dziwki. Slowdive mają parę krzyżyków na karku, sporo przeszli, ale kiedy w 2017 wychodzą na scenę, liczy się tylko muzyka i hipnotyczny klimat. Tak było 2 października w stołecznym Palladium.

Więcej

TIMBER TIMBRE – Nieoczywista jakość

TIMBER TIMBRE – Nieoczywista jakość

Bardzo często idąc na koncert mamy w głowie wyobrażenie jak może zaprezentować się dany wykonawca. Często konfrontacja ze stanem rzeczywistym bywa bolesna, dlatego osobiście lubię sztuki, na które udaję się kompletnie bez żadnych oczekiwań czy wizji. Tak było z Timber Timbre. „Sincerely, Future Pollution”, nowa płyta Kanadyjczyków została w naszym serwisie bardo wysoko oceniona przez Adama Gościniaka, który także pojawił się w poniedziałkowy wieczór w stołecznej Proximie i z którym poniżej dyskutujemy o tym, co zobaczyliśmy. Wbrew teoretycznym obawom, było całkiem rockowo, momentami hałaśliwie i na pewno nie był to stracony wieczór.

Więcej

BLOOD SPORT – Taneczny wieczór

BLOOD SPORT – Taneczny wieczór

Po raz kolejny przekonałem się, że mniej znaczące wydarzenia mogą dostarczyć niezłych emocji. W piątek ze względu na złe samopoczucie nie dotarłem na Sisters of Mercy. Nie wiem, czy żałować bo opinie różne zasłyszałem. W sobotę wybrałem się jednak do Pogłosu na Anglików z Blood Sport. Niepozorny, w zasadzie przegapiony w mediach i internetach koncert. A szkoda, bo było to całkiem ciekawe wydarzenie.

Więcej

OFF FESTIVAL – Obfity tygiel

OFF FESTIVAL – Obfity tygiel

Wróciłem z OFF-a i spieszę donieść, że było wspaniale. Różnorodność, jaką ten festiwal ma w swojej naturze, przypomina powiew świeżego powietrza, który nigdy się nie kończy. Nic do siebie nie pasuje i – w tym samym momencie – wszystko pasuje idealnie. Tegoroczna edycja stanowiła prawdziwy urodzaj koncertów dobrych, bardzo dobrych i takich, na które wręcz brak słów. Pogrupowałem je w kilka szufladek, podążając jednak nie za ułomną, subiektywną oceną, a trendami, jakie w całym tym zamieszaniu zdołałem wychwycić.

Więcej

NOTHING – Podziemie kwitnie

NOTHING – Podziemie kwitnie

Jest parę zespołów, na których koncert jestem w stanie ruszyć dupę i zazwyczaj nie są to nazwy, które elektryzują tłumy. Ba, w zasadzie sam nie jestem w stanie wytłumaczyć, co mnie w danym momencie wykopuje z domu. Nothing to właśnie taki zespół. Ani specjalnie znany, łapiący się wprawdzie na falę szugejza, jednak pozostający w samym środku podziemnej, typowo klubowej sceny. Jeśli coś mnie w nim pociąga, to chyba autentyzm, bo ci goście są faktycznie dość mocno poobijani przez życie i to ładnie łączy się z muzyką. Innych powodów nie znajduję. Termin koncertu był brutalny – wakacje, w dodatku tzw. długi weekend, dlatego raczej nie obawiałem się, że ktoś zgniecie mi tego wieczoru jajca.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress