content top

PROTOMARTYR – Consolation (Domino/Sonic)

PROTOMARTYR – Consolation (Domino/Sonic)

Wydany w zeszłym roku album „Relatives In Descent” okazał się wyjątkowo dobrze przyjętym wydawnictwem. Po niespełna roku Protomartyr wraca z raptem czterema nowymi kawałkami, które okazują się na tyle fajne, że bez wątpienia skutecznie rozbudzają apetyt na pełny album. Co najważniejsze, nie odbiegają znacząco poziomem od tych znanych z ostatniej płyty, przy okazji wnosząc kilka dodatkowych smaków.

Więcej

GRAVECOVEN – Coughing Blood (Godz Ov War)

GRAVECOVEN – Coughing Blood (Godz Ov War)

O, takie granie lubię. Kiedy ekstraklasa i pierwsza liga trupiego, smolistego death metalu milczy już ponad dwa tygodnie, zwracam swe oczy ku Bogom VVojny, gdzie zawsze czeka jakaś świeża perła. Taka z umiarkowanym potencjałem na wywołanie gatunkowej rewolucji, ale dostarczająca wysokooktanowego wyziewu wtedy, kiedy na taki wyziew jest zapotrzebowanie. Gravecoven jeszcze do niedawna nie istniał na mojej mapie, bo nie istniał na żadnej, a dziś jest jedną z fajniejszych płyt w katalogu Godz Ov War. Nie mam pojęcia skąd Greg bierze te zespoły, chyba sam je zakłada.

Więcej

JUDE – Pigment (Requiem)

JUDE – Pigment (Requiem)

Umiemy robić w industrialu. Od dawna. W bardzo różnych odmianach. Począwszy od prymitywnych początków, skończywszy na bardziej wysublimowanych pomysłach z korzeniami gatunku nie mających zbyt dużych koneksji. Nie ulega jednak wątpliwości, że najlepiej czujemy się w brudnych, zasyfionych i ciężkich jak cholera brzmieniach. W ubiegłym roku chwaliłem w tym temacie Whalesong, dzisiaj parę miłych słów odnośnie nowej płyty Jude.

Więcej

VEIN – Errorzone (Closed Casket Activites)

VEIN – Errorzone (Closed Casket Activites)

Bez dwóch zdań, pełny album Vein to jedna z najlepszych płyt tego roku. Dowód na to, że nu-metal i hardcore świetnie idą ze sobą w parze, a dźwięki, które na pozór do siebie nie pasują, wnoszą do sceny nową jakość. Wielu z nas zapomniało, że to, czym zasłynął Korn potem wielokrotnie przemielono, łamiąc wiele utartych w metalu schematów. Część pismaków, fanów i po prostu słuchaczy nie przełknęła zarówno łamańców, a w późniejszym czasie hip-hopowych elementów tej muzyki. O ile w przypadku tego ostatniego pełna zgoda, tak zabawy z rytmem, elektroniczne wtręty i dłubanie w basowej smole to jedne z obecnie najbardziej pożądanych elementów, co zresztą Vein skutecznie wykorzystuje, waląc powyższym niczym obuchem w łeb.

Więcej

LAIKIKE1/SOULPETE – Postacie fikcyjne (SoRaw Records)

LAIKIKE1/SOULPETE – Postacie fikcyjne (SoRaw Records)

To nie jest żadna tajemnica, że stara szkoła rapu to w Polsce domena podziemia. Kto inny wyprzedaje duże kluby, kto inny okupuje wysokie miejsca list sprzedaży i ma szansę zaistnieć w mainstreamowych mediach. Wszystko to przyjmujemy jako naturalny stan rzeczy, bo i przystępność newschoolu, zarówno piosenkowością, jak i samym brzmieniem pchająca go w stronę popu, w klasycznym podejściu do rapu nie znajduje żadnej konkurencji. Po odwróceniu równania dostrzegamy jednak, że parający się klasyką zgarniają dzisiaj nawet nie mniejszy kawałek tortu, a zupełne okruchy. W tym miejscu dochodzimy do „Postaci fikcyjnych”, czyli płyty, która, choć nie ma szans zatrząść zastanym porządkiem, pokazuje, że stara szkoła ma do zaproponowania coś więcej, niż archaiczne nawijki na słabo wyprodukowanych bębnach.

Więcej

GRAVE UPHEAVAL – II (Nuclear War Now! Productions)

GRAVE UPHEAVAL – II (Nuclear War Now! Productions)

Gdyby uczłowieczanie Tytusa de Zoo przez umuzykalnienie miało być przeprowadzane za pomocą muzyki Grave Upheaval, ani chybi otrzymalibyśmy Antropophagusa, który rozłupałby czaszkę Romka i zjadł A’Tomkowi okulary razem z twarzą. Jeśli istnienie tego zespołu ma jakiś sens, z pewnością jest nim dobicie do granic ekstremy death metalu. To jeszcze granie, czy już sport?

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress