content top

3MOONBOYS – Zawsze jest za krótko.

3MOONBOYS – Zawsze jest za krótko.

Często – gęsto na łamach Violence sugerowałem, że kluczem do sukcesu, albo chociaż przykucia uwagi spasionego na muzycznych dobrach audytorium jest arogancja. Nadal tak twierdzę, tyle, że dorzucam do tego jeszcze jedną mieszankę – pokory i odwagi. Taki jest właśnie bydgoski 3moonboys: pokornie – bez popisów i szumu – wykuwa swoją muzykę, którą w przypadku najnowszej płyty zaskakująco odważnie przewartościowuje. Dokonując jednocześnie dużego skoku jakościowego w swojej karierze.

Więcej

30 KILO SŁOŃCA – Zamach (Plaża Zachodnia)

30 KILO SŁOŃCA – Zamach (Plaża Zachodnia)

Miły strzał na koniec roku. Nowe dzieło 30 Kilo Słońca to idealna klamra, podsumowanie i ostatnia kropla w kielichu muzycznej alternatywy mijającego roku. Jasne, wiem, że po „Zamachu” nastąpią kolejne, dobre i zaskakujące rzeczy, ale dzisiaj to 30KS wygrywa w temacie hałaśliwej improwizacji nasączonej po brzegi elektroniką.

Więcej

THAW – Grains (Agonia)

THAW – Grains (Agonia)

„Grains” to album, który nie powinien, a wręcz nie może dziwić. To wyznacznik naturalnej ewolucji, której ciągle podlega sosnowiecki zespół i efekt poszukiwań, które musiały doprowadzić Thaw właśnie do tego miejsca. Miejsca, do którego grupa zmierzała od początku, zawsze mając we krwi skłonność do dźwiękowej skrajności i zawsze wychodząc ze swoją muzyką poza ramy typowego metalu. „Grains” właściwie łamie wszelkie gatunkowe zasady – nie, żeby wcześniej Thaw się ich kurczowo trzymali – ale to dopiero tegoroczny album jest wyjściem ze słynnej strefy komfortu, poza którą muzycy czują się całkiem swobodnie. Aż kusi, żeby napisać, że czują się zaskakująco swobodnie, ale tak jak stwierdziłem na samym początku, to nie jest zaskakujący album. To album, który musiał taki być.

Więcej

MERKABAH – Million Miles (Instant Classic)

MERKABAH – Million Miles (Instant Classic)

Warszawska załoga wybrała sobie znakomity termin na premierę płyty – nikt nie przeoczy jej w zestawieniach rocznych, co stanowi dobre otwarcie na kolejnych dwanaście miesięcy. I byłoby to zwyczajnie złośliwe podsumowanie „Million Miles”, gdyby nie drobny, choć znaczący fakt – Merkabah dał nam do ręki swoje najlepsze, z pietyzmem dopracowane i rewelacyjnie brzmiące dzieło, które w dodatku kusi kilkoma nowymi, smakowitymi tropami.

Więcej

QUICKSAND – Interiors (Epitaph)

QUICKSAND – Interiors (Epitaph)

Gdyby w latach 90. nie istniały takie grupy jak Fugazi czy Soulside, dziś nie mówilibyśmy o sukcesie Deftones, ani o wpływie tej kapeli na całe zastępy młodych adeptów gitarowej sztuki. To, co dwadzieścia cztery lata temu zawarto na debiucie Nowojorczyków z Quicksand stało się kamieniem węgielnym dla wszystkiego co dziś można wrzucić do worka „post”. Nieważne, czy będzie to metal, rock a najściślej hardcore, to właśnie twórcy „Slip” wynieśli alternatywne granie na wyżyny, przegrywając jednak z potężną falą grunge, której nikt nie był w stanie zatrzymać. Po dwóch bardzo udanych płytach i trzeciej, której wydanie z nie wiadomych przyczyn anulowano, panowie ucięli sobie długą, za długą drzemkę, w trakcie której realizowali się w innych zespołach. Najważniejszym z nich, przynajmniej z mojej perspektywy, było Rival Schools… ale o tym innym razem.

Więcej

LOTTO – VV (Instant Classic)

LOTTO – VV (Instant Classic)

Czekaliście? Zapewne tak. Bo fenomen Lotto w minionym roku, po premierze „Elite Feline” był rozpatrywany przez media podziemne, niezależne, ale też poważne i uznane „duże” tytuły. I każdy, jak jeden mąż chwalił, rozkładał, analizował, achom i ochom nie było końca. Trudno się dziwić, bo wspomniana płyta rewelacyjna była i ustanowiła nowy podział na scenie tzw. transowego grania. Dlatego na kontakt z następcą tejże produkcji czekałem z dużą nadzieją, ale też i niepokojem, bo mało któremu zespołowi udaje się dwa razy z rzędu wbić na olimp.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress