content top

MASTER BOOT RECORD – 486DX (-)

MASTER BOOT RECORD – 486DX (-)

Z obecną kondycją death metalu jest jak z niedźwiedziem. Niedźwiedź jest duży, futrzasty i niebezpieczny. Gdy trzeba, bezpardonowo rozszarpie, a w innej chwili wykaże się sprytem. Nie zmienia to faktu, że jego zachowaniom daleko do nieprzewidywalności. Odnoszę wrażenie, że współczesny death metal ma mnóstwo punktów stycznych z tym właśnie niedźwiedziem. W bardziej obskurnych odsłonach zadaje siermiężne ciosy, w tych finezyjnych zaś przeplata kontrolowaną brutalność z wirtuozerskimi popisami. Mimo to, koń jaki jest, każdy widzi. A prościej mówiąc: death metal już nie zaskakuje. Prawie nie zaskakuje. Są pewne wyjątki od tej reguły, a jednym z nich Master Boot Record.

Więcej

L.STADT – L.Story (Mystic)

L.STADT – L.Story (Mystic)

„L.Story” czyli zaskoczenie. Łódzcy alt rockowcy stają się przykładem, że najlepszą inspiracją  jest przemijanie i związane z tym emocje. I choć to bardzo niepewny grunt, na którym boleśnie pośliznęło się już wiele załóg, L.Stadt wyszedł z tej trudnej konfrontacji obronną ręką, tworząc przy okazji jedną z najlepszych tegorocznych płyt, oczywiście w ocenie niżej podpisanego.

Więcej

METALMANIA – Nie było źle

METALMANIA – Nie było źle

I stało się – Metalmania 2017 jest już historią. Nie było chyba tak źle, prawda? – pytam sam siebie. No nie było, nie było… Przed oczami stają mi dziecięce wizyty u dentysty, po których za cholerę nie wiadomo, czego się spodziewać. Może być koniec świata i borowanie, ale przy odrobinie szczęścia przegląd okaże się całkowicie bezbolesny, a pani dentystka ładnie się do mnie uśmiechnie i na pożegnanie poczęstuje cukierkiem. Nie było źle.

Więcej

WILD BOOKS – Bardziej hałaśliwi

WILD BOOKS – Bardziej hałaśliwi

29 maja nakładem krakowskiej wytwórni Instant Classic ukaże się drugi album warszawskich mistrzów garażowego hałasu – Wild Books. Płyta, zatytułowana po prostu „2”, zawiera sześć premierowych kompozycji, które mogą się okazać zaskakujące dla fanów debiutu sprzed ponad trzech lat.

Więcej

L.A.S. – Mieszany

L.A.S. – Mieszany

Stworzenie dwóch doskonałych płyt pod rząd wydaje się prawie niemożliwe, szczególnie  jeśli korzysta sie z podobnego patentu i budulca. Jackowi Lachowiczowi, autorowi świetnego krążka „Szum” nagranego pod szyldem Lachowicz Audio System (czyli L.A.S.), siły wyższe pozwoliły nagrać taką właśnie, drugoczęściową płytę, bez popadania w narcyzm i namiętnego gryzienia własnego ogona. Wprawdzie materiał ma już parę miesięcy na karku, jednak dopiero dzisiaj zebrało mi się na komentarze. 

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress