content top

SEDNO SPRAWY – Groch z kapustą

SEDNO SPRAWY – Groch z kapustą

…czyli mały śmietnik na koniec miesiąca. Tym razem nie będzie tematycznie, ale chaotycznie, do różnych szufladek zajrzymy, węsząc, co tam się dzieje, kto chce zostać Bogiem, a kto wciąż czai się za rogiem. Dla każdego coś miłego, od elektroniki, przez hałasy, impro po czad. Celowo używam słowa, którego nie znoszę, bo „czad” znaczy nic, ale paradoksalnie pasuje i do plastiku jak i huty. Żelaza, nie plastiku.

Więcej

BEEHOOVER – Low Preformer

BEEHOOVER – Low Preformer

Nie ma Sabot, jest Beehoover, taki mam manifest na dzień dzisiejszy, choć oczywiście porównywanie niemieckiego duetu do stacjonujących w czeskim Taborze Amerykanów (nie wiem czy nadal tak jest…) to teoria nieco na wyrost, bo Ingmar i Claus nie bawią się w jazzcore’owe łamańce, idąc bardziej w stronę, powiedzmy „Mama” NMN. Choć to też  do końca trafny trop. Od najlepszej w karierze płyty „The Devil and his Footmen” płynęło już, bagatela, ponad siedem lat, zatem, sprawdzamy aktualną kondycję Niemców.

Więcej

THE FREUDERS – Warrior

THE FREUDERS – Warrior

Pięć lat w przypadku muzyki tak intensywnie buzującej jak rock i okolice to wiek co najmniej. Dlatego byłem ciekaw, jak wypadnie następczyni „7/7”, tym bardziej, że The Freuders mimo wszystko nie spał i nawet jeśli nie udzielał się intensywnie na scenie, to cały czas przebudowywał swoją muzykę, czego przedsmak mieliśmy na pamiętającym rok 2018 mini albumie „Omniform”. W jakim miejscu znajduje się kwartet w 2020 roku?

Więcej

BONSON – Królu Złoty (Def Jam)

BONSON – Królu Złoty (Def Jam)

O tym, że to pozycja wyjątkowa w dyskografii Bonsona świadczy fakt skrajnych o płycie opinii. Od zachwytów nad rozwojem i szukaniem nowych rozwiązań muzycznych po dość niewybredną krytykę. Skoro tak, to trzeba temat sprawdzić, tym bardziej, że na poprzednim krążku, Bonson postanawiał umrzeć co akcentował wyjątkowo wkurwionymi, napakowanymi agresją wersami i bitami. 

Więcej

TUSCOMA – Discourse (Antena Krzyku)

TUSCOMA – Discourse (Antena Krzyku)

Ekstremalne czasy wymagają… itd. Czy mamy takie czasy? Wszystko wskazuje, że tak, bo niestrawna i trująca mieszanka globalnej wojny gospodarczej, wynaturzonej i rakotwórczej polityki, zniszczenia środowiska i ludzkiej blazy (wszystko mamy i chcemy więcej) tworzą niemal apokaliptyczny obraz. I do tej obrzydliwej wizji jako soundtrack idealnie pasuje muzyka z nowej, drugiej płyty nowozelandzkiej pakiety Tuscoma.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress