content top

MUZZ – Muzz (Matador/Sonic)

MUZZ – Muzz (Matador/Sonic)

Patrząc wstecz, myślę, że punktem wyjścia dla mnie są medytacje na temat zdrowia psychicznego oraz poszukiwanie szczęścia i sposobu, w jaki umysł może na nas grać – mówi o swoim nowym projekcie twarz Muzz, czyli znany z Interpol Paul Banks. Jeśli ktoś ma obawy, że taki fundament zwiastuje jakąś bardzo zakręconą, introwertyczną muzykę, może spać spokojnie. „Muzz” to aksamitna rozrywka, którą Banks zaskakuje, podobnie jak w innym swoim projekcie – Banks&Steelz.

Więcej

BADYLE – Porażki nas oczyszczają

BADYLE – Porażki nas oczyszczają

Czym są Badyle? Zespołem, czy gabinetem odosobnienia? Dlaczego są smutni i wszystko skazane jest na porażkę? Dlaczego zamiast zdjęcia zespołowego, jest tylko nasz rozmówca, wokalista Marcin i jego kot? Czym jest sranie na komendę w kontekście czysto poetyckim? O tych i innych, może nawet związanych z muzyką tematach rozmawiałem ze śpiewającym szefem zespołu, starając się dojść do sedna tego, czym jest „Święto Dziękczynienia”. Być może poniższe słowa skłonią kogoś do sięgnięcia po ten materiał (na razie tylko w wersji wirtualnej), bo choć dzisiejsza oferta muzyczna jest wręcz przytłaczająca, Badyle wyróżniają się na tle innych tego typu tworów. Nie wiem, czy zabrzański band czeka na koniec pandemii, czy wręcz przeciwnie, celebruje beznadzieję, ale odrzucając cały zespołowy anturaż, warto wsłuchać się w te niebanalne w sumie dźwięki.

Więcej

BADYLE – Święto Dziękczynienia (Plexus of Infinity)

BADYLE – Święto Dziękczynienia (Plexus of Infinity)

Coś ostatnio mało piszę o indie rockowych mamajach, zatem trzeba ten fakt zmienić – jest już Dressed As Humans, a teraz znalazłem gdzieś za rogiem zespół Badyle. Nazwa pretensjonalna jak cholera, odechciewa się słuchać, bo człowiek ma wrażenie, że to jakaś poezja śpiewana z domu kultury, za przeproszeniem. Z tu proszę, rasowa płyta z tzw. „tekstem”, i ciekawym przelotem od folku po miejskie indie.

Więcej

DRESSED AS HUMANS – Same Blood

DRESSED AS HUMANS – Same Blood

Dawno nie było nic na temat indie rockowych bzdurek, prawda? Prawda to, zatem obok śląskich Badyli, parę słów na temat warszawskiego kwartetu Dressed As Humans, który całkiem niedawno, w kwietniu pochwalił się swoją debiutancką płytą. Skoro wokół Terrific Sunday jest dość cicho (a szkoda, bo „Młodość” to zdecydowanie lepszy niż debiut album…) a twory takie jak Felix The Baker zupełnie zeszły ze sceny, jest miejsce na „Same Blood”, choć trzeba przyznać, że premierę wybrali sobie cokolwiek kontrowersyjną, oczywiście, nie z własnej winy…

Więcej

BŁOTO – Próbujmy niemożliwego…

BŁOTO – Próbujmy niemożliwego…

Ciągle nie milkną echa związane z świetną płytą „Erozje” grupy Błoto, zatem, skoro powoli wszystko się odmraża i można ten fenomenalny skład zobaczyć tu i ówdzie na żywo, mamy do was kilka odpowiedzi, które przynajmniej częściowo wyjaśniają czym ten zespół jest, jaka filozofia kryje się za ich działaniami i czy warto walczyć o ten świat. Bo Błoto udowadnia, że jazz nie musi być sztywny, że można taką muzykę robić na przekór trendom i tradycji. Że można wywracać tę materię do góry nogami i co ciekawe, zjednywać sobie słuchaczy a to już duża sztuka. Dodatkowo mamy do czynienia z projektem, który dużą wagę przykłada do ideologii i czegoś co nazwałbym muzycznym ekologizmem. Idea ziemi, jej erozji, błota jako czegoś zupełnie naturalnego jest tu niezwykle istotna i świetnie koresponduje z muzyką – ta jest faktycznie bardzo organiczna, naturalna i jednocześnie intensywna. Poszukajcie „Erozji”, jeśli w haniebny sposób pominęliście ten krążek; na zachętę rzućcie okiem na recenzję, jaką znajdziecie w dziale „Album Tygodnia” i uzupełnijcie o poniższe wywody, generowane przez Latarnika (klawisze i przeszkadzajki) oraz Wuja HZG (Bas i janczary)…

Twórzmy nowe rewolucje. To jest tu i teraz. To niesamowite jak niewerbalnie można wyrazić piękno czy bunt. Jazz to nasza broń na dobre i na złe. (Latarnik)

Więcej

content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress