content top

DOPETHRONE – Brudna wanna riffów

DOPETHRONE – Brudna wanna riffów

To nie jest tak, że nie lubię stonerów, bo lubię bardzo. Nie tylko dlatego, że np. scena polska to wdzięczny obiekt żartów, a sama estetyka jest rozczulająco zhomogenizowana i można w nieskończoność urządzać konkursy podśpiewując „a co to za kapela co jak Belzebong gra”. Mimo programowej stagnacji stylistycznej – a może dzięki niej – scena stonerowa wciąż przyciąga słuchaczy, wychyliłem więc łeb z domu aby sprawdzić, co w konopiach piszczy.

Więcej

ALL THEM WITCHES – ATW (New West Records)

ALL THEM WITCHES – ATW (New West Records)

Takiego krążka się po All Them Witches nikt nie spodziewał. Wydawało się, że idą w coraz cięższym, a przy tym bardziej piosenkowym kierunku, a tymczasem na „ATW” piosenka jest jedna, a do tego pięknie komponuje się z resztą rozimprowizowanych, transowo-garażowych odlotów. Dlaczego warto słuchać „ATW”? Na to pytanie odpowiadamy wraz z kolegą Adamem.

Więcej

HANK VON HELL – Egomania (Century Media)

HANK VON HELL – Egomania (Century Media)

Odszedł z Turbonegro, z pomocą scjentologów rzucił narkotyki, zagrał w filmie o szwedzkim piosenkarzu Corelisie Vreeswijku, był jurorem w norweskiej edycji idola, wydał płytę ze swoją nową grupą Doctor Midnight & The Mercy Cult oraz razem z Harvardem Remem napisał swoją autobiografię. Cóż – intensywne było życie Hanka w ostatnich latach.  Żeby tego było mało – na dniach premierę ma jego solowy album, i to właśnie o nim porozmawialiśmy z kolegą Adamem.

Więcej

THE KOOKS – Let’s Go Sunshine (Lonely Cat)

THE KOOKS – Let’s Go Sunshine (Lonely Cat)

Krótko i węzłowato na temat depresji pogodowej. I tego, dlaczego słucham akurat The Kooks. Niedawno planowałem udać się na krótkie wakacje, mające być w założeniu pożegnaniem z tegorocznym, dość krótkim dla mnie, sezonem letnim. Pogoda sprzyjała, wydarzenia, niestety, nie, skutkiem czego zamiast po lasach mazurskich szwendałem się po czeluściach komputera, lecząc depresję – no właśnie – nowym albumem The Kooks, bo przynosił w ten smutny dzień kupę słońca w dźwiękach całkowicie nie-intelektualnych.

Więcej

LENNY KRAVITZ – Raise Vibration (Warner)

LENNY KRAVITZ – Raise Vibration (Warner)

Zupełnie bez echa przeszła nowa płyta Lenny’ego Kravitza, a przecież jest to nazwisko dobrze znane nawet osobom, których kontakt z muzyką ogranicza  się jedynie do odpalenia RMF-u w drodze do pracy. Wydawałoby się, że choćby w mainstreamowych mediach możnaby dojrzeć jakichś wieści o „Raise Vibration” – tymczasem nie było o to wcale tak łatwo. To dziwne, bo krążek – mimo, że nie jest wybitny – ma kilka dobrych momentów, i nawet daje się słuchać.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress