content top

SPECTRAL VOICE – Eroded Corridors of Unbeing (Dark Descent)

SPECTRAL VOICE – Eroded Corridors of Unbeing (Dark Descent)

Pobieżny rachunek z playlist minionych tygodni pokazuje, że z death metalu chwytam ostatnio praktycznie wyłącznie za nowości. Ten niby to wyeksploatowany gatunek ma zamknięty zestaw środków wyrazu, i to od dobrych kilkunastu lat, jak nie dłużej. Teoretycznie nic nowego nie ma prawa się tu wydarzyć, a jak się wydarza, to z uszczerbkiem na gatunkowej szlachetności. Tymczasem praktyka swoją drogą – świat dostarcza kolejnych dobrych i bardzo dobrych płyt, które znane wątki łączą w świeżą, deathmetalową całość. Tak właśnie czyni Spectral Voice.

Więcej

NASTY – Realigion (BDHW)

NASTY – Realigion (BDHW)

Europejski hardcore w końcu w natarciu. W natłoku pyt z juesej, giganci naszej sceny z Nasty odpowiadają albumem, który powinien rozkwasić nosy i przyprawić o ból uszu wszystkich przeciwników, tego mniej „technicznego” napierdalania. Kwadratowe riffy belgów w połączeniu z nieziemsko wkurwionym wokalem Mathiasa i lekko, zaznaczam, lekko slayerowskim sznytem w niektórych numerach rozstawia po kątach dużo „ciekawsze” ekipy. Dawno nie słyszałem takiego łomotu, który choć nie ma w sobie krzty oryginalności, umila mi czas od kilku tygodni.

Więcej

MARILYN MANSON – Heaven Upside Down (Loma Vista)

MARILYN MANSON – Heaven Upside Down (Loma Vista)

Niezbadane bywają koleje losu. Nie dalej przecież, jak kilka miesięcy temu, nigdzie indziej, jak na tych łamach, prezentowałem wobec Mansona stanowisko zupełnie obojętne (a może i nuta niechęci w tych słowach pobrzmiewała…?). Sprawy te zostawmy jednak historii; fakty pozostają faktami – splot interesujących wydarzeń sprawił, że na premierę „Heaven Upside Down” czekałem z nielichą ciekawością. Płyta już jest, świata może nie zmieni, tym niemniej: kontynuuje w pewnym sensie kurs obrany wraz z wydaniem „The Pale Emperor”, a to oznaczać może tylko jedno. Podoba się.

Więcej

LIAM GALLAGHER – As You Were (Warner)

LIAM GALLAGHER – As You Were (Warner)

Brit-pop nie ma w sobie duszy, jest miałki. W muzyce chodzi o progres i innowacyjność. Gatunek ten nie oferuje nic wartościowego, jest regresywny – mówił w wywiadzie z Magazynem Gitarzysta słynny wróg tegoż gatunku, Jaz Coleman. Ja britpop lubię, kilka płyt bardzo, ale nawet sentyment do Oasis i wspomnienie chwil, w których zespół braci Gallagherów był jednym z moich ulubionych (dawno temu) nie potrafi zmusić mnie do spojrzenia na pierwsze, solowe dzieło Liama łaskawszym okiem. „As You Were” nie ma w sobie duszy, jest miałki. Oraz nudny i zachowawczy.

Więcej

CORRUPTION – Nie żyję złudzeniami…

CORRUPTION – Nie żyję złudzeniami…

Nowe życie wstąpiło w Corruption. Nie wiem, czy to przypadek, zbieg okoliczności czy determinacja, ale płyta  „Spleen” zrobiła na mnie duże wrażenie. I choć już od jakiegoś czasu wydawało mi się, że coś w tym zespole nie trybi jak należy, teraz muszę odszczekać wątpliwości – na ten moment, wszystko jest w najlepszym porządku. Nowy skład, nowa siła, powrót do klasycznego brzmienia, bez kombinacji, prosto, dosadnie i z duszą. Ta muzyka żyje, ma moc i sens. Corruption powrócił w najlepszej od lat formie i dlatego postanowiłem wypytać szefa, czyli samego Anioła, skąd u nich takie siły witalne. Tematów zresztą było więcej…

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress