content top

SVIN – Missionær (Pony Records)

SVIN – Missionær (Pony Records)

Dwa najbardziej nadużywane słowa w kontekście tzw. muzyki ambitnej? Saksofon i awangarda. Wszystko co wykracza poza piosenkowy schemat, bawi się dysonansami i w dodatku nie stroni od improwizacji – awangarda. Oryginalne granie z nietypowym instrumentarium – rock band z saksofonem. Ambicje są duże, choć ostatnio wokół zespołów, które odkryły ten zapyziały instrument robi się dość ciasno. Czasami się udaje, czasami nie. Może pomysłem na wyjście z matni jest maksymalny eklektyzm?

Więcej

OATHBREAKER – Rheia (Deathwish)

OATHBREAKER – Rheia (Deathwish)

Nowy album belgijskiego Oathbreaker chodził za mną już od jakiegoś czasu; chodził, bo snując się po sieci co chwila trafiałem na kolejną pozytywną recenzję, w której opisywano „trudny do sklasyfikowania” i „zaskakujący” krążek. No i teraz – po przesłuchaniu – mogę częściowo przytaknąć. Jest zaskakujący, ale to w sumie całkiem logiczna kontynuacja drogi, którą Belgowie obrali parę lat wcześniej; jest trudny do sklasyfikowania, ale nie wymyka się szufladkom tak zupełnie. I chociaż porównania do Deafheaven nasuwają się w sposób naturalny, to jednak generalnie Oathbreaker gra bardzo po swojemu.

Więcej

ENTOMBED A.D. – Legenda daje radę.

ENTOMBED A.D. – Legenda daje radę.

Klęskę urodzaju chyba mamy, bo frekwencja nawet na tzw. dużych nazwach nie zawsze dopisuje. Tak było w przypadku ostatniego koncertu Enslaved (który nota bene był gigiem w moim odczuciu doskonałym, tak wykonawczo, brzmieniowo jak i klimatycznie) i tak było również tym razem. Czyli dosyć pustawo jak na to, jaki skład zawitał do stołecznej Progresji.

Więcej

X-NAVI:ET – Nowy album Rafała Iwańskiego

X-NAVI:ET – Nowy album Rafała Iwańskiego

Na początku listopada nakładem krakowskiej wytwórni Instant Classic ukaże się nowy solowy album Rafała Iwańskiego (Alameda 5, HATI, Innercity Ensemble, Kapital). Płyta nosi tytuł „Technosis” i zawiera osiem premierowych kompozycji.

Więcej

RED FANG – Only Ghosts (Relapse)

RED FANG – Only Ghosts (Relapse)

Mimo że Murder The Mountains uważam za bardzo udaną i przede wszystkim fajną płytę, to właściwie od początku Red Fang traktuję raczej w kategoriach zespołu drugoligowego. Mimo szczerych chęci, nie sądzę, by chłopaki kiedykolwiek uwolnili się od porównań do Mastodon albo Kylesa, nawet jeśli „Only Ghosts” w pewien sposób próbuje zmienić to postrzeganie. Przyznaję, ich pełen luzu, zupełnie niezobowiązujący styl, jak i pełne humoru teledyski jakby wyróżniają zespół na tle sceny, choć są one raczej akcentem niż wyraźną, namacalną cechą. Sama muzyka nie aspiruje, niestety, do miana szczególnie odkrywczej. Czy „Only Ghosts” w jakikolwiek sposób to zmienia? No nie. W ogóle tego nie zmienia.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress