content top

ZOHARUM – Zawsze lubiłem balansować na krawędzi

ZOHARUM – Zawsze lubiłem balansować na krawędzi

Nie byłoby naszych ulubionych płyt gdyby nie banda szaleńców zwanych wydawcami. Ten prosty fakt należy uzupełnić o istotne stwierdzenie, że dotyczy on raczej tych, co swoją pracę traktują nie jak wulgarny biznes, ale jako misję szukania muzyki, której nie można posłuchać w każdym przydrożnym supermarkecie. Wśród tego grona wyróżniają się jednak te stajnie, które penetrują zaułki, gdzie nawet wytrawny słuchacz może poczuć się nieswojo. I tu właśnie bez problemu trafimy na Zoharum, która to wytwórnia od lat infiltruje podziemną scenę szeroko pojętej elektroniki, eksperymentalnego ambientu, szatańskiego folku i innych, medytacyjnych dronów. Zoharum ma w swoim katalogu rzeczy, które, o dziwo, są bardzo zróżnicowane, bo trafią się i czysto elektroniczne Rapoon, albo Zenial, świetny projekt Rara, łączący akustykę z elektronicznymi pejzażami, ale też produkcje raczej dla wybranych, że o Feine Trinkers Bei Pinkels Daheim (preparacje wykorzystujące odgłosy wydawane przez owady…) czy mistycznych szamanach z Moskwy – Phurpa, tylko wspomnę. Jest w czym wybierać a nad wszystkim unosi się determinacja współtwórcy stajni, Macieja Mehringa, który własnym ciałem ręczy za jakość proponowanych płyt. Ale nie tylko o samej muzyce rozmawialiśmy – było i o trudnościach, o ryzyku i determinacji. No i o kotach… Zapraszamy do lektury, szczególnie przyszłych adeptów trudnej sztuki wydawniczej. Możecie się sporo dowiedzieć. 

Więcej

BIFFY CLYRO – Ellipsis (Warner)

BIFFY CLYRO – Ellipsis (Warner)

Postawmy sobie proste pytanie – jest komuś potrzebna nowa płyta Biffy Clyro, czy też cała para poszła w gwizdek? I ten dylemat przeważa w poniższej rozmowie. Biffy Clyro – zespół, który świata nie zbawi, bo nie ma takiego zamiaru. Ba, to zespół, który niczym U2 staje się jakąś tam instytucją, ale coraz trudniej rozpatrywać go w kategoriach żywiołowego bezkompromisowego rocka, a tym bardziej wymagać, by był choć ciutkę oryginalny. Jest takie strasznie złe określenie  – „rock stadionowy”. To inwektywa, którą rzuca się zawsze, kiedy padają nazwy typu Placebo, White Lies czy inny 30 Second To Mars. I to właśnie w tej niszy Szkoci z Biffy Clyro czują się najlepiej. Owszem, odgrodzeni od publiczności kordonem ochroniarzy i zasiekami z barierek, w studiu szlifując nieprzyzwoicie drogi sprzęt a wywiadach bajając o nowym otwarciu, niezależności, buncie i problemach psychicznych, z którymi się borykali i które są rodzicami głębokiej i dramatycznej muzyki. Oczywiście, do komedii pt. „sesja nagraniowa Metalliki” im bardzo, na szczęście, daleko, ale gwiazdorka jest. Tyle, że mi się ta płyta podoba. Tak, po prostu, bez dodatkowych tłumaczeń. Kiedy wsiadam rano na rower jadąc do pracy nie włączę sobie Gaap Kvlt czy Rara, tylko właśnie „Ellipsis”. Na eksperymenty przyjdzie pora wieczorem. I tak sobie słucham nowej płyty Biffy Clyro – podoba mi się ich muzyka i próby jej zamknięcia w formule rockowego trio. Podoba mi się, odwrotnie niż Pawłowi, który z kolei nie zostawia na płycie suchej nitki, każdym słowem wyrzucając ją do kosza. Ot, demokracja…

Więcej

INTER ARMA – Paradise Gallows (Relapse)

INTER ARMA – Paradise Gallows (Relapse)

Nie jestem przekonany, czy płyty takie jak „Paradise Gallows” powinny mieć swoją premierę w lipcu. Tego typu muzyka chyba średnio nadaje się do wypoczynku nad morzem. Szefostwo Relapse zdaje się jednak iść po prąd, właśnie w środku lata wydając jedną z najbardziej mrocznych płyt tego roku. A ja, zamiast odrzucić ją w kąt i poczekać na jakiś beznadziejnie długi, jesienny wieczór, z masochistyczną przyjemnością niszczę sobie letnie samopoczucie.

Więcej

PSYCHEDELIC WITCHCRAFT – The Vision (Soulseller Records)

PSYCHEDELIC WITCHCRAFT – The Vision (Soulseller Records)

Przyjemna, lekka, wakacyjnie niezobowiązująca propozycja prosto ze skąpanej w słońcu Florencji. Jest coś szczególnego w tych prostych, przebojowych kompozycjach, co nie pozwala przejść obok „The Vision” obojętnie. Co więcej, chce się do tej płyty wracać.

Więcej

WITHERSCAPE – The Northern Sanctuary (Century Media)

WITHERSCAPE – The Northern Sanctuary (Century Media)

Dan Swanö jest dla mnie kimś na wzór Midasa. Cholera, przecież to po prostu w 100% szwedzki odpowiednik niezbyt inteligentnego greckiego władcy. Wszystko, czego dotknie, od razu zamienia w złoto. Dowody? Edge of Sanity – checked! Pan.Thy.Monium – checked! Karabouijdan – checked! Nightingale i wiele innych – checked! Parę lat temu postanowił przypomnieć sobie o tym, jak bardzo kocha klasyczny heavy metal i bum! Tak oto powstało Witherscape, którego najnowsze wydawnictwo powinno zainteresować każdego, kto lubi przebojowe podejście do łojenia.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress