content top

THE ROLLING STONES – Their Satanic Majesties Request (Decca)

THE ROLLING STONES – Their Satanic Majesties Request (Decca)

Stonesów i Beatlesów, dwa największe zespoły rockowe w historii, porównywano ze sobą od samego początku. I chociaż konflikt był wydumany, a Richards z Lennonem przyjaźnili się i grzali wspólnie heroinę (John rzygał jak kot, pod tym względem na pewno ustępował młodszemu koledze…), to jednak rywalizacja pomiędzy nimi była faktem. Beatlesi chcieli grać tak ostro jak Stonesi – wyszedł im kapitalny „Helter Skelter”; Stonesi chcieli być łagodni i psychodeliczni jak Beatlesi – nagrali „Their Satanic Majesties Request”. Ubogiego brata Sierżanta Pieprza.

Więcej

JACKSON C. FRANK – s/t (Columbia)

JACKSON C. FRANK – s/t (Columbia)

Mniej więcej 3 lata temu, przy okazji premiery filmy „Sugar Man” niezwykłą popularność zdobył Sixto Ridriguez. Film był nieco naciągany (chociaż świetnie zrealizowany), a muzyka Rodrigueza, Bogiem a prawdą, dosyć przeciętna. Oscara jednak udało się zdobyć, serca publiczności na całym globie też. A przecież takich historii świat muzyki zna znacznie więcej. W kolejnej części naszego wspominkowego cyklu pochylimy się nad jedną z nich. Ta nie zakończyła się happy endem.

Więcej

DUNSMUIR – Dunsmuir (Hall of Records)

DUNSMUIR – Dunsmuir (Hall of Records)

Neil Fallon, Dave Bone, Brad Davis i Vinny Appice. Fu Manchu, Clutch i Black Sabbath w jednym – i dokładnie tak brzmi muzyka Dunsmuir. Pustynia? Jest. Rock’n’roll? Również. Heavy metal? Oczywiście. Mix już nieco oklepany, ale dla poszukiwaczy niezobowiązującego, przyjemnie bujającego grania jak znalazł. Poniżej zapis rozmowy dwóch takich poszukiwaczy, i fanów Neila Fallona przy okazji.

Więcej

SLAUGHTER – Into the Darkness (Thrashing Madness Productions)

SLAUGHTER – Into the Darkness (Thrashing Madness Productions)

Ocalania od zapomnienia klasyki polskiego metalu ciąg dalszy… Czy aby na pewno klasyki? Trudno z przekonaniem stwierdzić, że reedycja demówki koszalińskiego Slaughter to żelazny kanon, choćby w swojej mikroniszy. „Into the Darkness” nie brzmi szczególnie wyraziście ani dziś, ani w kontekście czasów, w których powstał. Być może jego największą wartością jest bycie poligonem doświadczalnym dla tego, co działo się potem w Betrayer. Ale chyba nikt nie oczekuje po wydawnictwach Thrashing Madness, że objawią jakąś przeoczoną dwadzieścia pięć lat temu rewolucję. Spójrzmy więc na „Into the Darkness” jak na sympatyczny dokument z czasów, na które większość z nas się spóźniła.

Więcej

DREAM THEATER – Falling Into Infinity (EastWest)

DREAM THEATER – Falling Into Infinity (EastWest)

Lata 90. ubiegłego wieku to nad wyraz ciekawy okres w historii muzyki rozrywkowej z największym jednak naciskiem na tę uprawianą przez długowłosych młodzieńców. Przez połowę ostatniej dekady poprzedniego tysiąclecia królował grunge, zwłaszcza 4 zespoły z Seattle, których przytaczać tutaj nie trzeba. Wychodziły rewolucyjne dzieła death i black metalu, kształtował się groove metal, śmiało poczynali sobie fascynaci industrialnej precyzji. Dream Theater uderzali z zupełnie innej flanki. Kiedy w 1989 wydali „When Dream and Day Unite”, nikt specjalnie nie zawracał sobie nim głowy, ale 3 lata później światło dzienne ujrzał kamień milowy progresywnego metalu – „Images and Words”. Ta niespotykana mikstura thrash, power, a nawet glam metalu z progresywnymi, inteligentnymi dźwiękami w jednej chwili spotkała się z uwielbieniem ludzi z wielu części świata. Rok 1994 to ogromne zmiany w Teatrze Marzeń – zaprezentowany ludziom „Awake” to już zupełnie inny krążek. Mroczny, ciężki, tajemniczy, zawierający sporą dozę niepokoju, pewnych niedopowiedzeń. Sukces komercyjny znowu osiągnięty – platyna w Japonii, w ojczystych Stanach złoto. Ale co dalej?

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress