content top

WEEKEND NACHOS – Apology (Relapse)

WEEKEND NACHOS – Apology (Relapse)

Hardcore niejedno ma imię. W ostatnich latach brzmi ono – „mrok”. Matką takiej muzyki jest depresja a ojcem złość. I owa mieszanka stanowi połowę tzw. ambitniejszej strony współczesnej sceny hc. Są zatem zespoły odpowiednio ponure, sfrustrowane i beznadziejnie introwertyczne. A swoje bolączki wyznają, łącząc hardcore z różnymi wpływami. A to trochę ciężaru sludge, a to grindowy blaścik i odpowiednio brudne, surowe brzmienie. Wszystko zaś podporządkowane idei głównej – stworzeniu odpowiednio ciężkiej, agresywnej  mieszanki, która ma słuchacza przytłoczyć. Wyspecjalizowały się w takiej miksturze załogi francuskie, ale i w USA znajdzie się parę dobrych załogantów. Taki jest właśnie Weekend Nachos, który żegna się ze światem i publicznością w całkiem zacny sposób. Wprawdzie prześwietnego Worthless nie przebija, ale w stosunku do niezłej płyty Still jest lepiej. Bardziej konkretnie, z większą siłą, zdecydowaniem i zaskakującym finałem. Takiego hardcore’a chcemy. 

Więcej

ABOVE AURORA – Onward to Desolation (Pagan Records)

ABOVE AURORA – Onward to Desolation (Pagan Records)

Ostatnimi czasy mamy na polskiej scenie niebywały urodzaj tajemnicy. Enigmatyczna Batushka święci (nie?)zasłużone triumfy, nie mniej a może nawet bardziej enigmatyczny Rattenkonig zastąpił za mikrofonem, w koncertowym wcieleniu Blaze of Perdition, też całkiem tajemniczego Sonneilona. Krótko mówiąc, mgła tajemnicy spowija scenę czarnej sztuki i wcale nie mam tu na myśli ukrywających twarze muzyków zespołu Mgła. Na takim to pełnym niedopowiedzeń gruncie ziarno black metalu zasiać postanowił enigmatyczny (a jakże!) projekt Above Aurora…

Więcej

HERESY DENIED – Rozszerzanie horyzontów

HERESY DENIED – Rozszerzanie horyzontów

Dla wielu naszych czytelników deathcore, nie ważne czy będzie to jego brutalna, techniczna czy progresywna odsłona, działa jak płachta na byka. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż nurt ten wydał na świat wiele interesujących materiałów, i wciąż potrafi zaskoczyć. Rzecz ma się podobnie w przypadku debiutujących muzyków Heresy Denied. O ile sam deathcore na naszym poletku nie jest niczym nowym, tak ujęcie tego tematu przez poznaniaków – owszem. Oczywiście, malkontenci będą narzekać, że całe zamieszanie jest zbędne, bo grupa raczkuje, ale warto mieć ich na uwadze. Nadchodzący longplay może dowieść, iż poza Drown My Day, The John Doe’s Burial czy Blast Rites mamy się czym pochwalić. Rozmowa z Aleksandrem Czurko. 

Więcej

RED HOT CHILI PEPPERS – The Getaway (Warner)

RED HOT CHILI PEPPERS – The Getaway (Warner)

Płyta – paradoks. Pod każdym względem. Dobra – zła, ciekawa – nudna, energetyczna – usypiająca. Red Hot Chili Peppers. Kilka dekad na scenie, jedenaście albumów i kompletna zagwozdka, która pojawiła się wraz z premierą albumu „I’m With You” w 2011 roku… Nowe dzieło niespecjalnie rozjaśnia ten obraz, choć można z uczuciem ulgi stwierdzić, że znajdziemy na „The Getaway” więcej fajnych numerów niż na poprzedniczce. Nie zmienia to faktu, że nadal mamy do czynienia z pytaniem „i co dalej, Papryczki?”…  

Więcej

SWANS – The Glowing Man (PIAS)

SWANS – The Glowing Man (PIAS)

Nie wiem, czy jestem szczęśliwy kontemplując nowe dzieło SWANS. Nowe i na pewno ostatnie. Przed zmianami, o sensie których wie tylko wielki mistrz Gira. Słucham i cały czas zastanawiam się co dalej. Trochę to paskudna zagrywka ze strony Michaela, który dał do ręki muzykę, jednocześnie mówiąc: ciąg dalszy będzie, ale nie powiem jaki. Choć z drugiej strony, jestem zadowolony, że niespokojny duch nie pozwala mu odpuszczać, siadać w kapciach na kanapie, za  to cały czas kombinuje. Teraz doszedł do wniosku, że znalazł się pod ścianą. Ja… też to wymyśliłem, słuchając nowej płyty.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress