content top

ASKING ALEXANDRIA – The Black (Sumerian Records)

ASKING ALEXANDRIA – The Black (Sumerian Records)

Nawet bez słuchania tego albumu, wiedziałbym, że Asking Alexandria wyraźnie się pogubiła, a sprawcą zamieszania jest, a raczej był, jeden z najlepszych wokalistów młodego pokolenia, Danny Worsnop. Była twarz międzynarodowej gwiazdy metalcore’a wyniosła formację na wyżyny, zapewniając jej uznanie u słuchaczy na co dzień stroniących od podobnych dźwięków. Hard rockowe inklinacje w twórczości podopiecznych Sumerian Records pozwalały wierzyć, że jest przed nimi coś więcej niż tylko kariera wśród nastolatek i wraz z odejściem „faceta po przejściach”, bój o lepszy byt i pozycję na rynku muzycznym został niestety przegrany z kretesem. Czemuż to? Ano, z dość prostej przyczyny – unikalny głos zastąpiono li tylko wściekłym rykiem Denisa Shaforostova z Make Me Famous i tak oto panowie wykonali kilka kroków wstecz, przywracając do żywych brutalno-cukierkową formułę utworów, za co serdecznie im nie dziękuję.

Więcej

THE 1975 – I Like It When You Sleep, for You Are So Beautiful Yet So Unaware of It (Universal)

THE 1975 – I Like It When You Sleep, for You Are So Beautiful Yet So Unaware of It (Universal)

Uwaga! Nie ma rocka. Nie ma metalu. Ba, nie ma nawet indie. Jest pop. Ale taki, który może zostać zaakceptowany przez zjadaczy mocniejszych dźwięków, w momencie, kiedy wzrasta u nich zapotrzebowanie na relaks. A może „Relax” Franka idącego wiadomo gdzie? Zmierzamy do Avalonu, oglądamy album ze zdjęciami ślubnymi z Rio i wzdychamy do lat 80.

Więcej

WALLS OF JERICHO – No one can save you from yourself (Napalm Records)

WALLS OF JERICHO – No one can save you from yourself (Napalm Records)

Nigdy nie należałem do fanów Walls of Jericho, a tym bardziej, nie byłem zainteresowany zespołem u jego szczytu popularności. Mało tego, akustyczny eksperyment, który wywindował kapelę traktuję jako niekoniecznie udany eksperyment, który hordzie znanej z bezlitosnej młócki raczej nie przystoi. Panowie i Pani, sprawczyni całego zamieszania, cieszą się swoją wolnością artystyczną i dlatego dopiero po ośmiu latach i prawdopodobnie kilku miesiącach katowania „The American Dream” przypomnieli sobie dlaczego kiedyś grali tak brutalnie. Świat kochał hardcore’owców z wokalistką na pierwszym planie. Dziś, znów ma ku temu okazję.

Więcej

GEORGE DORN SCREAMS – Czarnym szlakiem na samą górę

GEORGE DORN SCREAMS – Czarnym szlakiem na samą górę

Alternatywna Bydgoszcz, shoegaze, smak ogórkowej przy dźwiękach Alamedy, sztukowanie naciągów i pieniądze. To tyko część tematów, jakie poruszyliśmy w rozmowie z perkusistą George Dorn Screams – Marcinem Karnowskim. A powód był całkiem niezły – premiera kolejnej, świetnej płyty kwartetu – Spacja kosmiczna. Outsiderzy krajowej alternatywy znaleźli dla siebie całkiem przytulną niszę, łącząc hałaśliwe gitary z dużą dawką melancholii, co daje w efekcie nieźle hipnotyzujące dźwięki. Jeśli lubicie post rockowe hałasy, psychodeliczne, dream popowe odjazdy i żeńskie wokalizy ubrane w dysonansowe gitarowe malunki, nowa, piąty już krążek GDS przez dłuższy moment powierci Wam dziurę w głowie. Reklamacji nie będzie.

Więcej

GEORGE DORN SCREAMS – Spacja kosmiczna (Ampresand Records)

GEORGE DORN SCREAMS – Spacja kosmiczna (Ampresand Records)

Jak na warunki krajowej alternatywy to całkiem długa historia. GDS powstał w 2005 roku i z małą przerwą utrzymał się do dzisiaj, prezentując na najnowszej płycie bardzo wysoką formę. „Spacja kosmiczna” to udana próba nadania gitarowemu „niezalowi” nowych kolorów, w oparciu o zwroty częściowo znane a częściowo przyjemnie zaskakujące. Jednocześnie udało się w bezbolesny sposób zaaplikować solidną dawkę przyjemnej melancholii.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress