content top

SUEDE – Night Thoughts (Warner Music)

SUEDE – Night Thoughts (Warner Music)

Cieszę się, że jestem starym człowiekiem. Oczywiście, pomijając choroby i niedowład kończyn. Bardziej chodzi o to, że mogę z dzisiejszej perspektywy obserwować rozwój wykonawców, którzy zaczynając od gigantycznych sukcesów i niezbyt oryginalnych płyt zrobili sobie przerwę a potem powrócili w doskonałej kondycji, gasząc wspomnienia o przeszłości. Takim sensownym, potrzebnym i na pewno nie – koniunkturalnym powrotem jest reaktywacja Suede. Nowe życie rozpoczęli od płyty „Bloodsports”, nawiązującej do młodszej o siedemnaście lat „Coming Up” a teraz pewnym krokiem weszli w aksamitny mrok. I bardzo im w tym wcieleniu do twarzy.

Więcej

INVERLOCH – Distance|Collapsed (Relapse Records)

INVERLOCH – Distance|Collapsed (Relapse Records)

Standardowo recenzje wydawnictw takich jak „Distance | Collapsed” zaczynam marudzeniem nad kolejnymi niepotrzebnymi reaktywacjami, dziś jednak zacznę konstruktywnie: jeśli „powroty po latach” mają mieć jakikolwiek sens, to tylko tak, jak zrobił to Inverloch. Gołym okiem widać, że nie jest to rozdrapywanie truchła po kultowym statusie Disembowelment, a na to zanosiło się po zawiązaniu projektu d.USK, odgrywającego po festiwalach materiał z „Transcendence Into The Peripheral”. Nie chodzi nawet o nazwę, skład czy aktywność pod szyldem Trial of the Bow. Wszystko to nie miałoby znaczenia, gdyby „Distance | Collapsed” była słaba. Tymczasem jest świetna i brzmi, jakby została nagrana 23 miesiące, a nie lata (!) po „Transcendence…”.

Więcej

LNZNDRF – Lnzndrf (4AD/Sonic)

LNZNDRF – Lnzndrf (4AD/Sonic)

Płyta z gatunku “fajnych, ale niepotrzebnych” I nie chodzi wcale o jakość muzyki zawartej na dziwnie zatytułowanym krążku a raczej o fakt, że nie wiadomo, do kogo jest ta muzyka adresowana. Czy do fanów The National, może do tych co nabyli ostatni album Beirut czy może do zakochanych w transowej psychodelii? W zasadzie, ten problem jest być może największym atutem krążka, słusznie wydanego przez wytwórnię, od lat wspierającą każdego niezależnego i odpowiednio odjechanego artystę.

Więcej

JESU/SUN KIL MOON – s/t (Caldo Verde/Rough Trade/Sonic)

JESU/SUN KIL MOON – s/t (Caldo Verde/Rough Trade/Sonic)

Jakiś czas temu, kiedy przeczytałem gdzieś w sieci o nadchodzącej premierze kolaboracyjnego albumu Kozeleka i Broadricka, byłem lekko skonsternowany. Ten smutny typ co to wypuścił „Benji”, nagrał płytę z jeszcze smutniejszym kolesiem, który jakieś milion lat temu wydał kultowe (bardzo słusznie) „Streetcleaner”. Choć obu z nich dosyć mocno szanuję za niektóre dokonania, za inne już mniej (coverowanie przez Kozeleka kawałków Modest Mouse do teraz straszy mnie po nocach), nie zmienia to jednak faktu, iż do tego pomysłu podszedłem z dość dużą nieufnością. Jak się okazało – zupełnie słusznie.

Więcej

BLOODIEST – Bloodiest (Relapse)

BLOODIEST – Bloodiest (Relapse)

Sentencja „jak cię widzą, tak cię piszą” idealnie pasuje do Bloodiest – na zdjęciach promujących nową płytę widzimy bandę muzyków w jakiejś podejrzanej samotni, ze ścianami przyozdobionymi myśliwskimi (chyba) trofeami. Patrzę na ich mordki i od razu nasuwają mi się skojarzenia z odludnymi, opuszczonymi przez prawo i siły wyższe zakątkami USA, gdzie rządzi naturalna selekcja, dzieci na pierwsze urodziny dostają sztucery a turyści z Europy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Klimat wszechobecnej tajemnicy jest, muzyka go jeszcze podsyca, choć dzisiaj trudno będzie mi uznać drugą płytę Bloodiest za jakieś objawienie.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress