content top

A FOREST OF STARS – Beware The Sword You Cannot See (Prophecy)

A FOREST OF STARS – Beware The Sword You Cannot See (Prophecy)

Od dziecka czymś nadzwyczajnym wydawało mi się to, że tzw. dorośli zajmują się rzeczami, którymi interesują się dzieci. Ależ byłem szczęściarzem, że za mojego życia kilku dziwakom pokroju Lucasa czy Carpentera chciało się realizować swoje niepoważne wizje, które stały się potem częścią popkultury dorosłych. Dzisiaj wiem, że dojrzały człowiek, to starsze dziecko i nie robię już wielkiego halo, gdy napotykam fanaberie, których dorosłym ich autorom nic a nic nie wstyd, że zamiast robić sztukę dla ludu pracującego, upatrują sobie słuchaczy w takich dzieciakach jak ja.

Więcej

SULPHUR AEON – Gateway To The Antisphere (Van Records)

SULPHUR AEON – Gateway To The Antisphere (Van Records)

To nie tak, że na death metalu (zupełnie) się nie znam. Czuję się jak rewolwerowiec, który już wycofał się z biznesu i stracił właściwe czucie w ręku. Cóż z tego, że są od ciebie szybsi, skoro już nie bierzesz w tym udziału? I tak jest z death metalem – czymś co zalega w dziurze między thrashem a black metalem (sam to wymyśliłem), czekając na archeologów. Powiedzą, że za płytko szukam, tracąc z pola widzenia takie Beyond Creation, ale jestem już tą stylistyką i muzyczną postawą zmęczony i sam nie wiem dlaczego piszę tą recenzję. Bo w modzie jest wypinanie się na death metal? Bo lubię pisać? Bo Sulphur Aeon to niezły band?

Więcej

AVATARIUM – The Girl With The Raven Mask (Nuclear Blast)

AVATARIUM – The Girl With The Raven Mask (Nuclear Blast)

Nie zwykłem zachwycać się współczesną muzyką, odwołującą się do czasów, w których nie dane mi było żyć. Wystarczy, że zostały po nich składanki Romka Rogowieckiego dla oldbojów i klisze, które wielokrotnie prześwietlił czas. Avatarium – supergrupa Leifa Edlinga, złożona z gości z Tiamat, Royal Hunt oraz anonimowej blondyny, wygrzebuje z przeszłości przeterminowane dźwięki, przy których jakimś dziwnym trafem nie muszę zatykać nosa.

Więcej

A PLACE TO BURY STRANGERS – poczuj to…

A PLACE TO BURY STRANGERS – poczuj to…

Wychodząc z Hydrozagadki miałem przynajmniej dwa powody do satysfakcji. Po pierwsze – udało mi się wygrzebać z uszu watę, która na tym koncercie uratowała mi słuch i zapewne część szarych komórek. Pamiętajcie zatem – wata to rzecz święta. Po drugie – bo tego wieczoru nie musieliśmy się obawiać wjazdu panów z kałachami – poziom hałasu był w stanie odstraszyć każdego, nawet największych popierdoleńców.

Więcej

DEATHCRUSHER TOUR – dwa w jednym

DEATHCRUSHER TOUR – dwa w jednym

Gdyby ten sam zestaw kapel pojawił się w Gdańsku 20 lat temu, z podniecenia nie mógłbym pewnie spać przez tydzień. Dziś dostajemy na tacy to, co kiedyś było poza naszym zasięgiem, bądź wymagało sporego wysiłku i poświęceń. Nie trzeba już tłuc się rozklekotanym pociągiem przez pół Polski, ani uważać aby starsi „koledzy” nie skroili cię z biletu albo koszulki. Może to i dobrze, bo jest normalnie. Ale normalność nie wywoła w nas nigdy bezsenności i to nie tęsknota za nią sprawiła, że przyszliśmy na ten koncert.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress