content top

HAPPY PILLS – Happy Pills (Gusstaff Records)

HAPPY PILLS – Happy Pills (Gusstaff Records)

Całkiem niedawno przypomniałem płytę Lo-Fi a tu proszę, jest nowość od tej sprawdzonej i sympatycznej ekipy. Znaczy – nie odpuszczają, i choć ich aktywność jest raczej dość ograniczona, nadal trzymają poziom. Potrafią też zaskakiwać, bo sporym atutem nowej ep-ki jest pomysł. Całkiem prosty zresztą – zespół nagrał kilka cudzych kompozycji, których wspólnym mianownikiem był tytuł – „Happy Pills”.

Więcej

IN TWILIGHT’S EMBRACE – Muza ponura a wilki młode

IN TWILIGHT’S EMBRACE – Muza ponura a wilki młode

Trudno powiedzieć, czy In Twilight’s Embrace ze swoją trzecią płytą staną u bram (khem, khem) sławy wszechświatowej. Muzykę mają świetną, pomysł na siebie – coraz wyraźniej sprecyzowany i nagrywają raz na ruski rok, ale za to rzeczy znakomite zamiast rozdrabniać się na byle co i „budowanie wizerunku”. Cyprian opowie p.t. czytelnikom o tym, jak nagrał dobry metal, jak rozliczył się z głupimi ideologiami i pouczy, że warto kupować płyty.

Więcej

KATIE CAULFIELD – szczęście nie jest wartością najwyższą

KATIE CAULFIELD – szczęście nie jest wartością najwyższą

Dzieci i ryby nie mają głosu, chyba, że są aroganckie i nie znają tego przysłowia. Wtedy mogą bez kompleksów podejść do dziedzictwa alternatywnego hałasu, wziąć sobie z niego co tylko chcą i stworzyć własny świat nad Wisłą. Krakowski zespół Katie Caulfield to nowicjusze, grają od około roku i właśnie popisali się debiutancką płytą, która może wprawić w konsternację bywalców OFF-a, znawców 90-emo, shoegaze, nojzu i co tam jeszcze można do tego worka wrzucić. Dlaczego? Bo tak „po prostu” nagrali materiał cholernie dojrzały, cholernie ciekawy, prosty, zgrzytliwy i pełny miodziastych melodii. Ale z drugiej strony, bardzo emocjonalny, depresyjny i lekko pretensjonalny w postrzeganiu rzeczywistości. I właśnie dlatego przejść obojętnie obok Sow Thistles raczej się nie da. O różnych kwestiach rozmawiałem ze śpiewającym gitarzystą zespołu, ukrywającym się pod pseudonimem Katie Hurdles. Antydepresanty zażyte? Ruszamy.   

Więcej

KATIE CAULFIELD – Sow thistles

KATIE CAULFIELD – Sow thistles

Lata temu hasło „demo” oznaczało odrapaną kasetę, na której debiutujący zespół zarejestrował rzeźbione na sali prób wypociny. Wprawdzie dzisiaj na fali oldskula moda na kasety i nagrywane jednym mikrofonem dziwactwa święci triumfy, jednak sformułowanie „debiutant” przestało kojarzyć się pierwszymi, nieudolnymi krokami w biznesie. Jako przykład tej tezy przedstawiam Katie Caulfield z Krakowa. Istniejący ok. roku zespół, który zarejestrował debiutancki materiał o takich pokładach depresji i krwi wylewającej się z głośników, jakby jego członkami byli nadwiślańscy Hiobowie, na których zwaliło się całe nieszczęście III RP. A przecież już wkrótce będzie IV. Co wtedy?

Więcej

APTEKA – Urojonecałemiasta (SPV Polska)

APTEKA – Urojonecałemiasta (SPV Polska)

Wiecie, czego najbardziej żałuję, myśląc o Aptece? Tego, że wiele lat temu, na fali obrzydzenia kasetami, sprzedałem oryginalne wydanie „Urojonych”. Oryginalne, bo do dzisiaj – zapewne ze względu na aspekty prawne – nie pojawiła się pełna, wypasiona i prawilna wersja tej płyty. Jeśli ktoś ma oryginał, zapraszam – chętnie odkupię. Oczywiście, po rozsądnej cenie. Teraz już wszyscy, wszystko wiedzą – będzie znowu sentymentalnie, znowu lata 90., znowu wzdychanie do jakichś zapomnianych przez Boga i ludzi rzępoleń.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress