content top

THE STUBS – Second Suicide (Instant Classic)

THE STUBS – Second Suicide (Instant Classic)

Rock nad Wisłą nie kojarzy się już z autobiografią i helikopterami. Z ulgą odnotowuję, że do lamusa odchodzi stereotyp polskiego rockmana, który pamięta jeszcze czasy milicji obywatelskiej i kartek na mięso. Teraz do boju rusza cała rzesza stoner, sludge i innych rockowych bestyj, które rodziły się już w erze kapitalizmu, załapały na n – tą falę punk rocka i dopiero potem pokochały stare brzmienia. Wśród nich spora część postanowiła dosłownie zmierzyć się z czystym rock’n’rollem i tego efektem jest egzystencja grup w stylu The Stubs, którzy promują właśnie drugą płytę „Second Suicide”. Płytę zawierającą esencjonalny, bezpretensjonalny i korzenny rock bez żadnych dodatków.

Więcej

CEASELESS DESOLATION – Nothingness (Chaos In My Head)

CEASELESS DESOLATION – Nothingness (Chaos In My Head)

Określenie blackened crust hardcore brzmi co najmniej dziwnie lecz jeśli dołożymy do tego jeszcze thrash, grind a nawet szczyptę sludge, hybryda złożona z takich składników zacznie jawić się jako twór równie przeciętny i często w przyrodzie spotykany co uczciwy polityk w naszym parlamencie. O ile w kwestii mojego porównania jest to połączenie praktycznie niemożliwe to muzycznie da się zmieszać wspomniane gatunki w zdecydowanie mocny i interesujący koktajl a dowodem na to jest najnowsze (debiutanckie) dzieło formacji Ceaseless Desolation

Więcej

ELVIS DELUXE – stateczna dojrzałość i ciągłe poszukiwanie

ELVIS DELUXE – stateczna dojrzałość i ciągłe poszukiwanie

Elvis nam dojrzał, spoważniał, zmienił lekko skład i nagrał nową płytę, która w całkiem fajny sposób puentuje powyższą ewolucję. Obok dwóch starszych, zarejestrowanych w 2003 roku kawałków mamy pięć nowych rzeczy, doskonale opisujących Elvisa już nie jako naśladowcę stonerowych trendów, ale raczej jako smakosza stylu, robiącego muzykę we własny, łatwo rozpoznawalny sposób. To ważne, bo w pewnym sensie jest potwierdzeniem mojej teorii, w myśl której najważniejsze w robieniu muzyki jest doświadczenie i dojrzałość, na które pracuje się latami. „The Story So Far” to Elvis nadal ciężki, rozjechany i brudny, nadal pustynny, ale ze zdecydowanie większym luzem i dwudziestoprocentową dawką improwizacji, o czym przekonywał nas śpiewający basista – Wojtek Ziemba.

Więcej

ELVIS DELUXE – The Story So Far (Metal Mind Prod.)

ELVIS DELUXE – The Story So Far (Metal Mind Prod.)

Elvis Deluxe to pierwszy, polski zespół stonerowy, który ową muzykę, związaną w stu procentach z Ameryką, całkiem skutecznie zakorzenił na naszym gruncie. I choć dzisiaj scena aż roi się od doskonałych grup, dziedzictwo pustyni mających we krwi, owi weterani powracają z trzecią płytą, którą potrafią udowodnić, że nie stoją w miejscu, ba, nadal są na czele peletonu. Wprawdzie to tylko częściowo nowy materiał, ale i tak jest doskonałym świadectwem owej ewolucji.

Więcej

JD OVERDRIVE – zasrana satysfakcja!

JD OVERDRIVE – zasrana satysfakcja!

Są w ojczyźnie rachunki krzywd, nucę sobie, słuchając nowej płyty JD Overdrive. Rachunek dotyczy ogromnych zaniedbań, jakie wobec ciężkiego rocka ma owa ojczyzna. Niby wszystko ok, ale czy JDO może dostać medal za promowanie amerykańskiej kultury na polskiej ziemi? Bo po przesłuchaniu płyty „Fortune Favors The Brave” w ustach czuję smak koli i danielsa, w nosie zapach trawki a w wyobraźni pojawiają się amerykańskie, spalone drogi i obskurne bary. Stąd już tylko krok do miejsca, gdzie Ed Gain zarzynał swoje ofiary. Tak, tak, JDO uosabia wszystko, co Amerykańskie a że czyni to rasowo i bez żenady, należy mu poświęcić kilka chwil. Jeśli przeczytaliście powyższe słowa, już wiecie, że będzie metalowo, stoner’owo z posmakiem sludge. Rasowy i soczysty hałas z wioski, ale nie tej pod Kielcami. O wszystkim, co ważne wypowiadali się panowie Wojciech Kałuża i Michał Stemplowski. 

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress