content top

HAPPYSAD – Ciepło/zimno (Mystic Production)

HAPPYSAD – Ciepło/zimno (Mystic Production)

Zanim ktoś bardziej porywczy postanowi mnie ukrzyżować za poniższe słowa, spieszę donieść, że zawsze interesowała mnie dobra muzyka, niezależnie, czy grana w tempie 45 bpm czy 250 bpm. W naszym portalu gościły już zespoły spoza death/grind/pokręconego grajdoła, dlaczego więc pominąć happysad, którzy stworzyli wreszcie płytę będącą apoteozą słów „rozrywka” i „ambicja”?

Więcej

ELITIST – Reshape Reason (The Anti Campaign)

ELITIST – Reshape Reason (The Anti Campaign)

Debiutancki longplay Elitist to nie lada gratka dla wszystkich fanów progresywnego metalu. Grupa zaczynająca od bardziej złożonego metalcore’a, wstrzeliła się w panujący trend na łączenie wszystkiego ze wszystkim tak, by wyszedł z tego djent, co zaowocowało kontraktem z wytwórnią płytową i pozwoliło na wyniesienie zespołu na nowy, wyższy poziom.

Więcej

PLANKS – Funeral Mouth (Golden Antenna Records)

PLANKS – Funeral Mouth (Golden Antenna Records)

Mogę się założyć, że kiedy znudzeni konsumpcyjnym stylem życia norwescy nastolatkowie zapragnęli pobawić się w wysłanników diabła, żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że ich twórczość będzie kilkanaście lat później inspiracją dla muzyków ze sceny alternatywnej czy hardcore’owej. Tak już jednak w przypadku black metalu bywa, że jedna ironia losu goni drugą (przypomnijmy choćby zwrot orędowników „Norsk Arisk Black Metal” w stronę punka, czy słynny „coming out” wokalisty Gorgoroth). Rzecz jednak nie w tym, by zastanawiać się nad zasadnością łączenia tak odległych gatunków i rozpoczynać w tym miejscu rozważań na temat hipsterstwa, bo zazwyczaj bywa to równie żałosne co podziały na „prawdziwych” i „pozerów” znane z lat 90.

Więcej

DEVIN TOWNSEND PROJECT – Epicloud (InsideOut)

DEVIN TOWNSEND PROJECT – Epicloud (InsideOut)

Nagrać pięć długograjów na przestrzeni czterech lat to nawet dla Beatlesów czy Rolling Stonesów w najbardziej aktywnym okresie działalności byłoby osiągnięcie. Widać były lider Strapping Young Lad nie ma problemów z produktywnością, bo co tylko uderzy w struny, powstaje nowa płyta.

Więcej

CRYPTOPSY – powrót unikalnej chemii

CRYPTOPSY – powrót unikalnej chemii

W  Kanadzie, szczególnie w Monteralu, mamy całą masę utalentowanych zespołów. Może coś jest w wodzie, którą pijemy?” – zastanawia się Flo Mounier, perkusista i wokalista kanadyjskiego Cryptopsy. Powód do takich dywagacji jest całkiem przyziemny – nowa, kolejna w dorobku płyta „Cryptopsy”. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że ostatnim krążkiem „The Unspoken King” zespół narobił sobie raczej wrogów, najnowsze dzieło jest znaczącym wydarzeniem. Czyli w zasadzie powrotem do korzeni. Rasowym, technicznym, szaleńczym, death metalowym wymiataniem na poziomie jak zwykle dostępnym nielicznym. Moja przygoda z zespołem rozpoczęła się od płyty „Whisper Supremacy” a swoje apogeum miała na poziomie „Once Was Not”, dlatego z ulgą przyjąłem fakt, że grupa, na czele z powracającym po kilku latach absencji gitarzystą Jonem Levasseur, znowu jest na dobrym kursie. O zawirowaniach w zespole i powrocie na dobrze znaną ścieżkę rozmawiałem z perkusistą i wokalistą formacji.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress