content top

PESTE NOIRE – Peste Noire Split Peste Noire (Militant.Zone)

PESTE NOIRE – Peste Noire Split Peste Noire (Militant.Zone)

Zadaję sobie pytanie, czy aby rzetelnie recenzować Peste Noire jako twór opięty ideowo, należy zrozumieć teksty na płycie i wyjaśnić sobie, co tak naprawdę robi PN w przestrzeni publicznej? Być może już czas otworzyć oczy przymknięte na ekscesy słowne Famine i przestać zachwycać się wyłącznie muzyką. Czy kupując od ukraińskiego dystrybutora fizyczny nośnik, wspieram ludzi, których wizja świata jest niebezpieczna dla ładu, w którym spokojnie pędzę swój żywot?

Więcej

THE HOLY – Daughter (Playground Music)

THE HOLY – Daughter (Playground Music)

Co roku portal Beehy.pe publikuje listy najciekawszych płyt z mniej lub bardziej nieoczywistych muzycznie krajów całego świata. Oczywiście nie znajdziemy tam USA czy Wielkiej Brytanii – ale już Pakistan, Dominikanę, Tajlandię czy Białoruś jak najbardziej. W polskim rankingu, bo takowy też został stworzony, pierwsze miejsce zajął Pejzaż, wyprzedzając m.in. Zaumne, Lonker See czy Syny. Do powstania listy przyczyniło się 32 znamienitych dziennikarzy i dziennikarek muzycznych, m.in. Bartek Chaciński, Jarek Szubrycht, Dominika Klimek czy Rafał Samborski. Trudno mi powiedzieć, czy każdy ranking jest równie sensowny co nasz, ale Beehy.pe może być świetnym miejscem do wynajdowania perełek, które na codzień umykają uwadze. I taką właśnie perełką jest dla mnie fiński zespół The Holy.

Więcej

LAZY CLASS – Interesting Times (TNT Tunes)

LAZY CLASS – Interesting Times (TNT Tunes)

Niedawno na PrzemocOnline’owych łamach chwaliłem zespół Negative Vibes jako doskonałych rekonstruktorów ducha amerykańskiego HC lat 80. Powiązany z nim składem Lazy Class również ucieka od modernizacji wypożyczonej zza oceanu muzyki. Z nieco gorszym skutkiem niż twórcy „Broken Mind”, choć to i tak udany debiut.

Więcej

PIOTR SCHMIDT QUARTET – Wyćwiczyć, zapomnieć i grać z serca…

PIOTR SCHMIDT QUARTET – Wyćwiczyć, zapomnieć i grać z serca…

Ludzie słuchający ambitniejszych rzeczy, czy ogólnie obcujący z wyższą sztuką, są bardziej kreatywni, inteligentni i zaradni życiowo. (Piotr Schmidt)

Znalezienie ulotnej, muzycznej równowagi jest marzeniem każdego muzyka, choć może to być także ślepy zaułek. I właśnie wyjście z tej strefy komfortu jest prawdziwym zwycięstwem, które stało się udziałem Piotra Schmidta, promującego właśnie płytę „Tribute to Tomasz Stańko”. Zwycięstwo jest podwójne – hipnotyzująca, dystyngowana i aksamitna mikstura klasycznego jazzu, wysmakowanych improwizacji i ulotnej melodyki, spotyka się bowiem z subtelnym ukłonem w stronę ostatniego etapu w karierze wielkiego trębacza. Schmidt nie ukrywa uwielbienia dla Tomasza Stańko, jednak muzyczna wypowiedź jest na tyle indywidualna, że staje bez problemu obok takich płyt jak „Soul of Things” czy „Suspended Night”. Zapraszamy na rozmowę z mistrzem trąbki, kompozytorem i akademickim wykładowcą – Piotrem Schmidtem. 

Więcej

RAFAŁ GORZYCKI ENSEMBLE TUNING – s/t (Audio Cave)

RAFAŁ GORZYCKI ENSEMBLE TUNING – s/t (Audio Cave)

Docieranie do granicy. Tak powinna brzmieć definicja  najnowszej produkcji niezwykle płodnego i nienasyconego perkusisty Rafała Gorzyckiego. Choć wtłaczanie go tylko w ciasne ramy sztuki perkusyjnej byłoby krzywdzące. Gorzycki – aranżer, kompozytor i szef kolejnych projektów daje się poznać jako muzyk wszechstronny a nade wszystko bardzo kreatywny. Ensemble Tuning to kolejny odcinek po płycie „Playing”, w którym Gorzycki wykorzystuje możliwości składu trzyosobowego.

Więcej

PIOTR SCHMIDT QUARTET – Tribute to Tomasz Stańko (SJ Records)

PIOTR SCHMIDT QUARTET – Tribute to Tomasz Stańko (SJ Records)

O tym, że po śmierci Tomasza Stańko pojawi się „tribut” dla tego artysty, byłem przekonany. Obawiałem się jednak czegoś w rodzaju tradycyjnej dla takich wydawnictw próby ponownego zagrania muzyki, której lepiej zagrać się nie da. Dlatego też podszedłem do tego materiału z lekkim dystansem, okazuje się jednak, że mamy do czynienia z płytą roku w temacie europejskiego jazzu. Nie wiem jedynie którego roku, bo materiał ukazał się pod sam koniec 2018. 

Więcej

TUBIS TRIO – Flashback (Audio Cave)

TUBIS TRIO – Flashback (Audio Cave)

Czy istnieje coś takiego jak pop jazz? I nie mam tu na myśli męczących (żeby nie powiedzieć – nudnych) w sumie mariaży jazzu z soulowymi zawodzeniami. Chodzi raczej o klasyczne w formie, instrumentalne granie rozpisane na fortepian, kontrabas i perkusję. Może i oklepane, ale niosące ze sobą całkiem sporo możliwości. Taki jest „Flashback” Tubis Trio.

Więcej

PSYCHOPADS – Black Box 2 (SoRaw Records)

PSYCHOPADS – Black Box 2 (SoRaw Records)

To nie jest kraj dla starych ludzi. Ani dla płyt producenckich, chciałoby się przytomnie zauważyć. Zarówno „Płyta Matka”, jak i „Connection” duetu White House, w teorii mające wszystko, by poważnie zamieszać na krajowej scenie, przeszły bez większego echa. Trochę działo się w podziemiu, ciekawy materiał wydał np. Mario Kontrargument, ale to akurat od początku było nagranie skazane na niszowość. Więcej szumu narobiła nowa płyta Psychopadsów, i to ją wskazałbym bez chwili namysłu, zapytany o ulubioną producencką roku 2018.

Więcej

XXANAXX – Gradient (Warner Music Poland)

XXANAXX – Gradient (Warner Music Poland)

Kontynuując violencowy mariaż z tanecznymi bitami i popem, nadrabiamy zaległości pisząc o nowej płycie Xxanaxx. Przy okazji „FWRD” z kolegą Grzegorzem zastanawialiśmy się, czy i gdzie pójdą na kolejnym materiale i dzisiaj wiadomo już, jak jest. A jest… nieźle, inaczej i wszystko wskazuje na to, że poszli swoją drogą, bez słuchania branżowych podpowiadaczy. Choć The Dumplings tym razem nie przebili.

Więcej

KPSN – Falstart (Marka)

KPSN – Falstart (Marka)

Mam wrażenie, że „Falstart” wyznacza koniec pewnego etapu w karierze rapera – etapu wypełnionego mrówczą pracą u podstaw i mozolnym budowaniem swojej marki, z momentami szczytowymi zarówno w postaci kilku autorskich, ukazujących nieprzeciętny potencjał, płyt, jak i producenckiego współudziału w sukcesie odniesionym tu i teraz przez innych – mam na myśli „Postanawia umrzeć” Bonsona i „Wszystko co złe” Sariusa. To koniec etapu, bo kolejny, przyszłoroczny, długograj KPSN wyda już w trochę innych okolicznościach, niekoniecznie z pozycji underdoga, raczej mierząc się z konkretnymi oczekiwaniami tych, dla których na przestrzeni tych kilku lat stał się jedną z głównych nadziei nowego-starego rapu w Polsce.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress