content top

JACEK MAZURKIEWICZ – Jestem muzycznym kotem

JACEK MAZURKIEWICZ – Jestem muzycznym kotem

Koordynatorzy niskich częstotliwości w zespołach coraz częściej z osobników drugorzędowych, dbających jedynie o basowe spoiwo muzycznych kolaboracji, wychodzą do przodu i kreują rzeczywistość. To już nie bohaterowie dowcipów (np. o tym, że jak zakładasz zespół, na gitarzystę bierzesz kogoś kto umie grać, na bas tego co się dopiero uczy…), ale samodzielni i twórczy artyści. Przykładem może być kontrabasista i kompozytor Jacek Mazurkiewicz. Poznaliśmy go dzięki projektowi Jachna/Mazurkiewicz/Buhl, ostatnio zachwycałem się na naszych łamach trio KaMaSz, a teraz rozmawiam z tym panem o jego muzyce, a pretekstem do rozmowy jest przejście Jacka na drugą stronę barykady, czyli włożenie ciasnych i niewygodnych butów wydawcy, debiutującego płytą „North Meridian”

Więcej

TRZASKA/MAZURKIEWICZ/SZPURA – North Meridian (Plank-Tone)

TRZASKA/MAZURKIEWICZ/SZPURA – North Meridian (Plank-Tone)

Fascynujące w muzyce jest to, że niektóre płyty wchodzą w łeb jak za przeproszeniem zimne piwko w upalny dzień, zaś inne muszą być smakowane przed dłuższy czas, by wreszcie dotarł do nas ich sens. Niewątpliwie debiut Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura należy do tej drugiej kategorii, ale jeśli ktoś zna autorów płyty, niczemu się nie dziwi. Szczerość tego przekazu podkreślona jest jeszcze bardziej przez fakt, że materiał ukazał się nakładem wytwórni założonej przez Jacka Mazurkiewicza. Skoro wszystko zostaje w domu, czas na szybki przelot przez ten materiał.

Więcej

MODULAR STRING TRIO – Chlorofil (Audio Cave)

MODULAR STRING TRIO – Chlorofil (Audio Cave)

Nigdy nie lubiłem Apocalyptiki. Nie lubiłem akademicko ukształtowanych panów, co ciągają smyczki. Gdzie w tym czad? Tak, nienawidzę tego słowa. Czad kojarzy mi się z głupkami, co potrafią w tym jednym słowie zawrzeć całą recenzję. A jednak, kiedy dzisiaj słucham „Chlorofilu”, na temat Apocalyptiki mogę powiedzieć jedynie, że to… czad. Bo jakoś głupio analizować muzykę Finów – gwiazdorów, skoro gdzieś w Polsce gra Modular String Trio, które za pomocą niepozornych i w zasadzie całkowicie „nie czadowych” instrumentów potrafi rozpętać w głowie piekło.

Więcej

KATIE CAULFIELD – Tańce Ludowe (Trzy Szóstki)

KATIE CAULFIELD – Tańce Ludowe (Trzy Szóstki)

Nowa płyta Katie Caulfield pojawiła się w zasadzie bez jakiegokolwiek echa, co uznaję za kolejny paradoks krajowego niezalu i w takim kontekście nie dziwię się, że chłopaki przebąkują coś o zakończeniu działalności. Nie stać nas na takie straty, ale ileż można grać dla 20 osób? Ci jednak, którzy postanowią zapoznać się z „Tańcami Ludowymi”, dostaną do rąk dzieło zdecydowanie wystające ponad krajową przeciętną.

Więcej

FLESHWORLD – Warunek brzegowy

FLESHWORLD – Warunek brzegowy

Muzyka powinna generować napięcie. Musi napinać emocjonalną strunę w mózgu, bo tylko dzięki temu możemy odebrać wszystkimi zmysłami dźwięki, przyjąć ich energię i dynamikę. Krakowski Fleshworld na nowej płycie „The Essence Has Changed, but the Details Remain” udowodnił, że zrozumiał o co chodzi w tej zabawie i wykonał kilka pozornie prostych ruchów. Obdarł muzykę z niepotrzebnych naleciałości i ozdobników, docierając do dźwiękowego sedna. Pozwolił wokaliście Tytusowi na emocjonalny striptiz i wreszcie odważnie opakował płytę w najbardziej nieoczywistą okładkę, jaką można sobie wyobrazić. I to wszystko powoduje, że Fleshworld jest dzisiaj czymś więcej niż tylko kawałkiem hałasu. Resztę dopowiedzą rzeczony Tytus i Mateusz. 

Więcej

JERZY MĄCZYŃSKI – Jerry and the Pelican System (Polish Jazz/Warner)

JERZY MĄCZYŃSKI – Jerry and the Pelican System (Polish Jazz/Warner)

Moja fascynacja jazzem opiera się głównie o fakt ogromnej różnorodności tej muzyki i praktycznym braku granic. Owszem, inne gatunki także obserwują otoczenie, poszukują, ale to właśnie współczesny jazz oprócz absorpcji jest w stanie przetworzyć obserwacje zewnętrznego świata w nową jakość, która zaskakuje mnie bardziej niż jakiekolwiek inne muzyczne influencje. Dobrym przykładem balansowania na granicy i szukania możliwości pozbycia się ciasnego garnituru tradycji jest nowe dzieło Jerzego Mączyńskiego, czyli Jerry and the Pelican System.

Więcej

PRO8L3M – Art Brut 2 i trasa koncertowa 2020

PRO8L3M – Art Brut 2 i trasa koncertowa 2020

Oskar i Steez nie zwalniają tempa w 2019. Niezapomniany mixtape duetu PRO8L3M – „Art Brut”  niedawno obchodził piątą rocznicę wydania. Z tej okazji zespół zapowiedział nadchodzące wydawnictwo – „Art Brut 2”, czyli kolejną część tego wyjątkowego projektu. Już teraz zespół zaprasza na kolejną trasę koncertową wiosną 2020. Wkrótce bilety trafią do sprzedaży.

Więcej

FLESHWORLD – The Essence Has Changed, but the Details Remain (This Charming Man-Records)

FLESHWORLD – The Essence Has Changed, but the Details Remain (This Charming Man-Records)

Trochę z zaskoku napiszę parę słów na temat zespołu, parającego się muzyką, od której odpływam, a która momentami potrafi mnie jeszcze gdzieś tam chwycić za tyłek. Krakowski Fleshworld po długim czasie oczekiwania wreszcie wydał nową płytę, która staje się jego – przynajmniej na razie – opus magnum. Czyli dziełem – trampoliną, z której grupa odbija się, by osiągnąć coś więcej niż zwykle. Czy to się uda? Miejmy nadzieję, że choć częściowo tak…

Więcej

GIRL BAND – The Talkies (Rough Trade)

GIRL BAND – The Talkies (Rough Trade)

Odwieczna dyskusja na temat tego, czy tworzymy jeszcze coś nowego, czy tylko zżynamy z przeszłości, powróciła do mnie za sprawą pewnego wywiadu i jednocześnie uświadomiłem sobie, że zaprzeczenie możliwości odkrycia czegoś nowego jest jednocześnie śmiercią jakiejkolwiek kreatywności. Na szczęście, nowa płyta, następca świetnej „Holding Hands with Jamie” Girl Band powoduje, że z ulgą patrzę w przyszłość. Nadal można coś tam odkryć.

Więcej

KAMASZ – Eight Rocks from Grandma’s Box (Multikulti)

KAMASZ – Eight Rocks from Grandma’s Box (Multikulti)

Gitara kojarzy się każdemu z hałasem. Z ostrym riffem i rozkręconym na full wzmacniaczem. Wchodząc głębiej, odkrywamy kolejne zalety tego instrumentu, który wcale nie musi być głośny. No i w jakimś momencie dochodzimy do jazzu. Przyznam, że nie jestem strasznym zwolennikiem jazzowej gitary; owszem gdzieś tam śmiałem się z Pata Metheny’ego, z ostrożnym szacunkiem podchodziłem do Jarosława Śmietany, ale dopiero po lekturze Dennison/Kimball Trio zrozumiałem, że improwizująca gitara nie musi być mdła. Chwilę zawahania miałem też, kiedy zobaczyłem, że w KaMaSz trio nie ma saxu, ale właśnie sześć strun.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress