content top

FORMOZA – Przestrojone gitary, gęste powietrze i niedzielny kac!

FORMOZA  – Przestrojone gitary, gęste powietrze i niedzielny kac!

Po raz kolejny witamy na naszych łamach dobrego znajomego, Bora, szefa wszystkich projektów w 3M (no wiem, żart…), didżeja, kompozytora i człowieka, który nie boi się realizować swoich marzeń. A skoro chwilowo marzenia związane z promocją „Hamza” Lonker See, muszą jeszcze ciut poczekać, czas… odpocząć? A gdzie tam, czas założyć kolejny projekt! I to o nim, a także o sytuacji i przemyśleniach odnośnie tego co będzie, rozmawiamy z naszym gościem. Posłuchajcie Formozy, bo to ona jest tu ważna, i czekajcie, aż znowu będziecie mogli spotkać Bora gdzieś na trasie w jakimś klubie, oczywiście na scenie i oczywiście w pidżamie…

Więcej

THE DOG – Skrajne sytuacje budzą kreatywność

THE DOG – Skrajne sytuacje budzą kreatywność

Pies jaki jest, każdy widzi. Powoli, z żelazną konsekwencją buduje swoją muzykę i wizerunek, zmienia się, ale bez jakichś strasznych trzęsień ziemi. A jednak nowy materiał „Avenge Us”  w porównaniu z „I Am You”  zaskakuje, bo w porównaniu z szybkimi początkami, dzisiejszy The Dog, jest osadzony nisko przy ziemi, kroczy wolniej, ale bardziej sugestywnie przekazuje swoją wizję. To nadal hardcore, ale taki, co wie gdzie leży metal i gdzie została przeszłość gatunku. Czasami mówi się, że muzycy to ludzie, co nawet jeśli świetnie grają, nie mają nic ciekawego do powiedzenia. I na tym polu The Dog zaskakuje, za sprawą swojego wokalisty Igora Grudzińskiego, który mówi dużo i ciekawie (jak nie wierzycie, sięgnijcie po któryś numer NOISE, gdzie zajdziecie jego felietony i nie tylko…), a że żyjemy w dziwnych czasach, od tych dziwności rozpoczęliśmy naszą pogawędkę. 

Więcej

SEDNO SPRAWY – Groch z kapustą

SEDNO SPRAWY – Groch z kapustą

…czyli mały śmietnik na koniec miesiąca. Tym razem nie będzie tematycznie, ale chaotycznie, do różnych szufladek zajrzymy, węsząc, co tam się dzieje, kto chce zostać Bogiem, a kto wciąż czai się za rogiem. Dla każdego coś miłego, od elektroniki, przez hałasy, impro po czad. Celowo używam słowa, którego nie znoszę, bo „czad” znaczy nic, ale paradoksalnie pasuje i do plastiku jak i huty. Żelaza, nie plastiku.

Więcej

BEEHOOVER – Low Preformer

BEEHOOVER – Low Preformer

Nie ma Sabot, jest Beehoover, taki mam manifest na dzień dzisiejszy, choć oczywiście porównywanie niemieckiego duetu do stacjonujących w czeskim Taborze Amerykanów (nie wiem czy nadal tak jest…) to teoria nieco na wyrost, bo Ingmar i Claus nie bawią się w jazzcore’owe łamańce, idąc bardziej w stronę, powiedzmy „Mama” NMN. Choć to też  do końca trafny trop. Od najlepszej w karierze płyty „The Devil and his Footmen” płynęło już, bagatela, ponad siedem lat, zatem, sprawdzamy aktualną kondycję Niemców.

Więcej

THE FREUDERS – Warrior

THE FREUDERS – Warrior

Pięć lat w przypadku muzyki tak intensywnie buzującej jak rock i okolice to wiek co najmniej. Dlatego byłem ciekaw, jak wypadnie następczyni „7/7”, tym bardziej, że The Freuders mimo wszystko nie spał i nawet jeśli nie udzielał się intensywnie na scenie, to cały czas przebudowywał swoją muzykę, czego przedsmak mieliśmy na pamiętającym rok 2018 mini albumie „Omniform”. W jakim miejscu znajduje się kwartet w 2020 roku?

Więcej

BONSON – Królu Złoty (Def Jam)

BONSON – Królu Złoty (Def Jam)

O tym, że to pozycja wyjątkowa w dyskografii Bonsona świadczy fakt skrajnych o płycie opinii. Od zachwytów nad rozwojem i szukaniem nowych rozwiązań muzycznych po dość niewybredną krytykę. Skoro tak, to trzeba temat sprawdzić, tym bardziej, że na poprzednim krążku, Bonson postanawiał umrzeć co akcentował wyjątkowo wkurwionymi, napakowanymi agresją wersami i bitami. 

Więcej

TUSCOMA – Discourse (Antena Krzyku)

TUSCOMA – Discourse (Antena Krzyku)

Ekstremalne czasy wymagają… itd. Czy mamy takie czasy? Wszystko wskazuje, że tak, bo niestrawna i trująca mieszanka globalnej wojny gospodarczej, wynaturzonej i rakotwórczej polityki, zniszczenia środowiska i ludzkiej blazy (wszystko mamy i chcemy więcej) tworzą niemal apokaliptyczny obraz. I do tej obrzydliwej wizji jako soundtrack idealnie pasuje muzyka z nowej, drugiej płyty nowozelandzkiej pakiety Tuscoma.

Więcej

SEDNO SPRAWY – Cały ten jazz

SEDNO SPRAWY – Cały ten jazz

Jazz już na dobre zagościł na naszej stronie, co może dziwić, ale kto stoi w miejscu, „się nie rozwija”. Nie zapominając o bardziej hałaśliwych tworach, które zawsze w sercu pozostaną, zagłębiamy się w tę fascynującą niszę, jaką jest krajowy jazz, coraz częściej bratający się z alternatywą, nie stroniący od eksperymentów, a co najważniejsze – zawsze zabierający słuchacza w fascynujące wycieczki. Dzisiaj trochę tradycji od New Bone, rozpierduchy od Diomede (z Michałem Zemlerem), rozbuchane frazy od Anomalia a na koniec, sięgając jeszcze do ciągle zaskakującego roku 2019, nieco haniebnie przeoczona płyta kwartetu Mełech/Majewski/Królikowski/Buhl. 

Więcej

KOZA – Patologya (Hashashins)

KOZA – Patologya (Hashashins)

Czasami – nie wiadomo, dlaczego, bez specjalnej obsługi producenckiej, drogich teledysków i gangsta otoczki, pojawia się rap, który gdzieś tam trafia w splot słoneczny, wybija zęby i zostawia człowieka z pytaniem „o co, kurwa, chodzi”. Takim krążkiem jest „Patologya” młodego rapera Kozy, który zdążył już namieszać tak bardzo, że piszą o nim i media stricte hip hopowe i magazyny metalowe. Co cieszy a jednocześnie prowokuje do szukania źródła tych zachwytów, a może zdziwienia. Jest ich co najmniej kilka.

Więcej

WIKTORIA JAKUBOWSKA – Wymagajmy od siebie więcej

WIKTORIA JAKUBOWSKA – Wymagajmy od siebie więcej

Tym razem cofamy się na artystyczny, dalszy plan, gdzie zazwyczaj siedzą perkusiści i basiści, chociaż trudno tak charakterystyczną osobę jak Wiktoria Jakubowska sadzać w tzw. drugim szeregu. Wiktoria z niejednego pieca chleb jadła; można ją zobaczyć i usłyszeć w wielu zespołach, począwszy od jazzowych (o Jerry And The Pelican System pisaliśmy na naszych łamach) i hip hopowych składów (np. Grubson), skończywszy na rożnych odcieniach rocka (Piotr Rogucki) czy popu (Ralph Kamiński czy Paulina Przybysz). To oczywiście tylko mały fragment dokonań perkusistki, która udziela się też wokalnie, gra na flecie poprzecznym i powoli myśli o płycie solowej. Dość, że jest to bardzo wyrazista postać, pewnie poruszająca się w muzycznym biznesie, dlatego warto przyjrzeć się temu co na temat muzyki, perkusji i samodoskonalenia ma do powiedzenia. Przed państwem osoba co rytmu się nie boi – Wiktoria Jakubowska w pierwszym wywiadzie dla naszego portalu.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress