content top

HAPPYSAD – Po prostu oddech…

HAPPYSAD – Po prostu oddech…

To już stary znajomy, który zadomowił się na naszym portalu, choć pewnie dla niektórych taki zespół u nas jest jak kość tkwiąca w gardle. Pojawia się zatem po raz kolejny z nową płytą, która troszeczkę odchodzi od mocnych eksperymentów „Jakby nie było jutra” a szczególnie „Ciała obcego”. Być może dzięki temu Happysad po raz kolejny lekko zmienia optykę i ułatwia zaprzyjaźnienie się ze swoją muzyką, która w ostatnich latach stała się jednak dość trudna, jak na mainstreamowe standardy. Jedno jest pewne, „Rekordowo letnie lato” to solidny materiał, który zasługuje na chwilę uwagi i jest niemal pewne, że kilka z tych piosenek na stałe zagości w koncertowym repertuarze grupy. Grupy, która jak zwykle ma coś ciekawego do powiedzenia, nie tylko na scenie, ale także w wywiadach, za co po raz kolejny odpowiada gitarzysta Łukasz Cegliński. Zapraszamy!

Więcej

JUŻ NIE ŻYJESZ – Tragedia (Requiem)

JUŻ NIE ŻYJESZ – Tragedia (Requiem)

Kilka faktów. Zespół stacjonuje w Łodzi, powstał w 2011 roku (zasilają go muzycy znani min. z 19 Wiosen czy Alles) i wydał niedawno trzecią płytę. Fakt, przegapiliśmy poprzednie, czas się jednak skupić na najnowszej. Zespół należy do tych wykonawców, którzy spotykają się wtedy, kiedy mają coś do powiedzenia, kiedy chcą coś wykrzyczeć, bo niewątpliwie gdzieś w podstawie czuć punkowy nerw, który nie pozwala im przechodzić obojętnie obok życia. W dodatku swoje przemyślenia ubierają w nierzadko chwytliwe piosenki. Czyli jest dobrze, ale…

Więcej

SANITY CONTROL – Bez ciśnienia

SANITY CONTROL – Bez ciśnienia

Już od jakiegoś czasu obijają się po lokalnych scenach. Nie ma sensu szukać korzeni i zespołów, w których terminowali/terminują muzykanci; liczy się to co dzieje się teraz w Sanity Control. Marcin (gitara)/Rafał (głos)/Grzesiek (bas) i Arek (bębny) w swojej twórczości docierają do sedna… metalu. Wciągają archetypiczny, pamiętający bardzo wczesną Sepulturę thrash, obdzierają go z niepotrzebnych ozdobników, łączą z precyzją crossovera sprzed paru lat, a wszystko zanurzają w punkowej zwięzłości, dzięki czemu otrzymana hybryda brzmi jak jedna wielka oczywistość, łapie za gardło i zmusza do dobrej zabawy. Nawet jeśli słychać tu wpływy, to tajemnicą zespołu jest, w jaki sposób zmiksowali to we własny, łatwo rozpoznawalny styl. Na razie mają na koncie dwuutworowe demo, ale już czeka gotowa płyta, która za jakiś czas ujrzy światło dzienne. Jaka będzie? Zobaczymy. Na razie rozmawiamy z basistą Grześkiem i wokalistą Rafałem. 

Więcej

DRIP OF LIES – Życie w piekle samotności

DRIP OF LIES – Życie w piekle samotności

W przededniu koncertu premierowego płyty „Hell” spieszymy dostarczyć rozmowę z Drip of Lies, który na scenie hc/punk ma swoje wygodne miejsce. Wygodne, co nie znaczy, że jest to zespół leniwy, choć  faktycznie, nowa, wydana własnym sumptem, płyta ukazała się po siedmiu latach niebytu. Długi czas, ale jakość „Hell”, ciężar gatunkowy, wkurzenie i szczerość rekompensują ten czas. Rzecz jasna, mamy do czynienia z ciężkim hc/punkiem, napędzanym metalowym przybojem, a wszystko jedzie na d-beat’owych resorach. Można powiedzieć, że to muzyka konkretna; nie ma ani jednego niepotrzebnego dźwięku, wywalono z tych kompozycji wszystko co zbędne, co przeszkadza eksplozjom energii. Jednocześnie jest w tej muzyce – można powiedzieć młodzieżowej – coś szalenie dojrzałego, jakiś mrok, przeświadczenie o własnej słabości. Jest poczucie beznadziei, które każe krzyczeć, nawet jeśli nikt na to nie zwróci uwagi. Prawdziwie podziemna muzyka, która ma jednak szansę zostać z nami na dłużej, bo mimo ścisłej przynależności gatunkowej, ma w sobie jakąś bolesną chwytliwość. Coś co nie pozwala od niej się oderwać. Taki to mamy pretekst do rozmowy z gitarzystą i wokalistą Pawłem, z którym przelatujemy się wzdłuż współczesnej Polski, rozszyfrowujemy czym jest społeczne rozczarowanie i szukamy na nie remedium. Bez skutku, bo nadziei raczej nie ma. Pozostaje życie w piekle samotności… 

Więcej

ELBOW – Giants of All Sizes (Polydor)

ELBOW – Giants of All Sizes  (Polydor)

Są zespoły i zespoliki. Jest popularność i jest stabilność. Stabilność to słowo klucz do twórczości Elbow, którego płytę recenzuję w ramach styczniowych pospiesznych remanentów. Szkoda, by przeszła bez echa, skoro to zespół, który gdzieś tam zestraja się z niektórymi moimi nastrojami. A ta płyta jakoś dobrze wchodzi w mój poranny rytuał picia kawy i jedzenia owsianki.

Więcej

KIEV OFFICE – Morze mamy we krwi

KIEV OFFICE – Morze mamy we krwi

Pierwsza ważna premiera nowego roku i od razu rozmawiamy z szefem Kiev Office, gitarzystą i wokalistą Michałem Miegoniem. O zmianach, nowej płycie, muzyce, ale także o lokalnym patriotyzmie, Trójmieście, nostalgii, przemijaniu, reformacji i kontrreformacji. Tematów jest mnóstwo a napędza nas energia jaka bucha z nowej płyty, zatytułowanej „Nordowi Môl”. Co oczywiście może się tylko podobać, tym bardziej, że nowe dzieło jest doskonałym otwarciem stycznia, pokazuje też, że zespół ma aspiracje by tym razem ugrać nieco więcej niż w ostatnich latach, choć Michał bardzo świadomie podchodzi do tematu, komentując sprawę: wolimy się skupić porządnie, zgodnie z zasadami BHP (lub czasem je naginając) na naszym szalonym trio, mając też czas na inne życie. Oddajmy zatem głos samemu zainteresowanemu… 

Więcej

CIŚNIENIE – Zrzucanie sufitu na publiczność

CIŚNIENIE – Zrzucanie sufitu na publiczność

Ok, wiem, że to moja wina. Wina, czyli przeoczenie Ciśnienia o czasie. Ale nie ma nic straconego, bo rozmawiamy z zespołem w przededniu nagrywania nowego materiału. Nowego, ale na żywo, bo Ciśnienie bardzo nie lubi nagrywać w studiu. Chcą uchwycić chwilę, to co stanie się w czasie rzeczywistym, i to się, cholera, udaje! O koncertach, jazzie i byciu dziwolągami sceny rozmawiamy z Michałem Paduchem i Maćkiem Klichem, którzy dzielą się z nami refleksjami po nagraniu poprzedniej płyty i przed nagraniem nowości. Zaiste, ekscytujący to czas dla zespołu. A… czy ten jazz tu jest? Tak, moim zdaniem jest, w niepokorności muzyków, w umiłowaniu swobody i traktowaniu muzyki jako otwartej przestrzeni i wolności do działania. Duch tej muzyki tu krąży i nawet jeśli Ciśnienie hałasuje ponadnormatywnie, to tworzy z tego wartość dodaną, która tylko dodaje im wyrazistości, a to chyba rzecz dla zespołu najważniejsza… 

Więcej

NENE HEROINE – Total Panorama (Alpaka Records)

NENE HEROINE – Total Panorama (Alpaka Records)

Wątek remanentów będzie jeszcze jakiś czas (do 31.01 max) nas męczył, ale jeśli dociera się do takich płyt, nie ma sensu tego drążyć. Nene Heroine to zaskakujący, bardzo kreatywny skład, który jakoś nie pojawił się na naszych i nie tylko łamach, co uważam – obok spóźnionej recenzji Quantum Trio – za niedopuszczalny i krzywdzący dla artystów błąd. Dlatego spieszymy by takowy jak najszybciej naprawić, tym bardziej, że zespół właśnie ruszył w kraj, by promować niniejszy krążek.

Więcej

KIEV OFFICE – Nordowi Môl (Halo Kultura)

KIEV OFFICE –  Nordowi Môl (Halo Kultura)

W sumie, to pojawienie się tej płyty było zaskoczeniem. Po odejściu Joanny Kucharskiej (bas, Lonker See) i przekrojowej koncertówce („Alarm dla Gdyni”) spodziewałem się raczej dłuższej ciszy. A tu buch! I jest nowa, ładnie opakowana i jak zwykle kłaniająca się nadmorsko – trójmiejskim klimatom płyta. Być może aktualnie jednego z lepszych, indie/rockowo/post punkowych składów z 3M. W każdym razie, dobra premiera na początek roku.

Więcej

LIPALI – Mosty / Rzeki / Ludzie (Presscom)

LIPALI – Mosty / Rzeki / Ludzie (Presscom)

Fajnie jest się starzeć z godnością.  Tak, żeby nie zostawiać po sobie obciachu, niezależnie, czy jest się lubianym czy nie. Lipali – obojętnie jaki możemy mieć stosunek do Lipy, do jego tekstów i wokalu –  jest jakimś tam fenomenem, być może cały czas rozpatrywanym w kontekście sporej popularności Illusion w latach 90., jednak brawa za to, że zespół chce istnieć tu i teraz a przede wszystkim dlatego, że cały czas ma jakiś pomysł na siebie.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress