p5rn7vb


content top

HAMFERÐ ‒ Evst (Tutl Records)

HAMFERÐ ‒ Evst (Tutl Records)

Wyspy Owcze charakteryzują się niewielką sceną metalową. Najsłynniejszym jej reprezentantem jest niewątpliwie Týr. Na uwagę zasługuje także Synarchy oraz Vhernen. Do tej krótkiej listy dołącza Hamferð  ‒ death/doomowy sekstet tworzący dźwięki niebanalne i wyrafinowane. Zespół w 2012 roku wygrał bitwę kapel na festiwalu Wacken, lecz odrzucił propozycję kontraktu z Nuclear Blast na rzecz lokalnego wydawcy Tutl Records, a pod koniec 2013 wydał swój majestatyczny debiut.

Więcej

BODY COUNT – Manslaughter (Sumerian Records)

BODY COUNT – Manslaughter (Sumerian Records)

Czuję się w obowiązku zrecenzować „Manslaughter”. Za cudowne lata 90-te, za „Born Dead” na szkolnej dyskotece i za każdego zastrzelonego czarnucha, który – nie wiedzieć czemu – nosił twarz duetu Hackman – Dafoe z filmu „Mississippi w ogniu”. Przede wszystkim jednak dlatego, że wypełnia go po prostu bardzo dobra muzyka.

Więcej

COLD WORLD – How The Gods Chill (Deathwish)

COLD WORLD – How The Gods Chill (Deathwish)

Gdyby Czesław Niemem żył, może śpiewałby „Zimny jest ten świat”, oczywiście jakby posłuchał nowego longa Cold World. Następny w ich dysko „duży” album, po raz kolejny przygniata dobrym, hardcore’owym flow z lekką dozą „wyrapowania”. „How The Gods Chill” spuszczony ze smyczy przez Deathwish Records robi robotę i ciężko przejść obok tego obojętnie, tym bardziej jeśli dobrze pamiętasz nieśmiertelne lata 90-te, „białyhazard”, koszule w kratę, albo składankę „Judgment Night”.

Więcej

THE RAVEONETTES – Pe’ahi (Beat Dies Records)

THE RAVEONETTES – Pe’ahi (Beat Dies Records)

Na swojej siódmej płycie duński duet wybiera się na zachodnie wybrzeże USA jednocześnie tkwiąc na melancholijnie zamglonych Wyspach Brytyjskich. Czyli mniej dream popu, więcej shoegaze’owej przestrzeni w zalewie monstrualnego przesteru i słodkich melodii. Prawdziwa, dźwiękowa bomba kaloryczna.

Więcej

VERMIN WOMB – Permanence (Throatruiner Ṙecords)

VERMIN WOMB – Permanence (Throatruiner Ṙecords)

Na takie chwile czeka się z utęsknieniem. Istnieje niewielka liczba zespołów, których rozpad zostawia u słuchacza niezmierny smutek w sercu, a każdy kolejny powrót do dyskografii zdradza pytanie – dlaczego akurat im musiało się to przytrafić?! Jednym z nich był Clinging To The Trees Of A Forest Fire, ponury żniwiarz wśród nietuzinkowego, grindcore’owego poletka – mieszanka eksperymentalna wysokiej klasy. Dla pociechy stęsknionym, ze zgliszczy grupy wyłonił się Primitive Man, oczerniały sludge przypadł do gustu słuchaczom, jednak było to już coś innego. Ku memu zaskoczeniu okazało się, że na tym nie koniec, a panowie szykują coś więcej. Tym czymś jest Vermin Womb – kontynuacja, a może kolejna odskocznia?

Więcej

AS WE DRAW – Mirages (Throatruiner Records)

AS WE DRAW – Mirages (Throatruiner Records)

Kiedyś życie było prostsze. Punk to punk, metal to metal. Jeśli komuś coś się nie podobało, dawał w łeb niepokornym. Hardcore’owiec ani myślał zaglądać na podwórko rządzone przez metali, sludge siedział w zapyziałej Ameryce, rockowe smutasy w Londynie a black metal w Norwegii. Wszystko było jasne. Problem zaczął się, kiedy jeden z drugim skojarzył, że fajnie komuś podpieprzyć pomysły. I się zaczęło. Dzisiaj nikt już nie wie o co chodzi a miks muzycznych stylów osiągnął poziom brejowatego fusion. Efekt? Trzeba nieźle się nagimnastykować, by stworzyć coś wyrazistego i zjadliwego. Jeśli już komuś się uda – ten zwycięzcą.

Więcej

DOPELORD, MAJOR KONG ‒ Uzależnieni od riffów

DOPELORD, MAJOR KONG ‒ Uzależnieni od riffów

Wywodzące się z Lublina, choć rezydujące w Warszawie, kapele Dopelord i Major Kong bez dwu zdań należą do najważniejszych przedstawicieli wciąż niewielkiej, ale pierwszorzędnej, polskiej sceny sludge/doom/stoner. Obie grupy wydały w tym roku nowe płyty i w dużej mierze właśnie ten materiał zaprezentowały na deskach poznańskiego klubu w piątkowy wieczór. Brzmienie było wyjątkowo tłuste, riffy niespieszne, a dym słodki. Ręce same składały się do oklasków, bo trzeba powiedzieć wprost – zespoły stworzyły znakomitą atmosferę i dały pasjonujący koncert.

Więcej

CINIS – Podziemna antyczność

CINIS – Podziemna antyczność

Cinis to jeden z wielu przedstawicieli naszej rodzimej sceny death metalowej. Wydawać by się mogło, że po nagraniu całkiem sprawnego debiutu zniknęli na jakiś czas, okazuje się jednak, że zespół cały czas pracował nad nowym materiałem. W swoim tempie i bez zbędnego parcia na szkło. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, już za chwilę ukaże się drugi LP w dorobku zespołu. „Subterranean Antiquity” to płyta naprawdę dobra, dlatego też zadałem kilka pytań Konradowi, który w Cinis zajmuje się masakrowaniem zestawu perkusyjnego…

Więcej

TRAP THEM – Blissfucker (Prosthetic)

TRAP THEM – Blissfucker (Prosthetic)

Jakieś pięć lat temu ogłosiłbym „Blissfucker” albumem tysiąclecia i biegałbym po sąsiadach krzycząc, że Trap Them znowu nagrali wywalającą z laczków płytę. Dziś moje zapotrzebowanie na „Entombedcore’a” jest nieco mniejsze, głównie przez inflację zespołów przeważnie nie proponujących nich lepszego niż pierwsza liga takiego grania… Oczywiście sam jestem sobie winien, że mącę sobie obraz jakimiś neofitami, bo przecież tak, Trap Them znowu nagrali wywalającą z laczków płytę. Po prostu tym razem dam spokój sąsiadom.

Więcej

THE DAGGER – The Dagger (Century Media)

THE DAGGER – The Dagger (Century Media)

Legendy ekstremalnego grania wraz ze zmieniającymi się cyferkami w wieku, lubią stawać się sentymentalne, nostalgiczne i przypominać sobie oraz fanom, od czego zaczynały. Zespół The Dagger to właśnie przykład takiego podejścia. Przykład całkiem udany, dodajmy.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress