content top

GHOST – Prequelle (Universal)

GHOST – Prequelle (Universal)

Ghost to… i tu w zasadzie można wstawić co nam się tylko podoba. Fenomen szwedzkiej muzyki, kabaret, diabelski pomiot, szczwany kombinator, zespół rockowy, zagadka. Ok, zagadki coraz mniej, bo i Cardinal Copia (następca papy…) więcej pokazuje niż ukrywa, zachowując się przy tym bardziej niczym musicalowy gangster, dla mnie pozostając jednak szczwanym kombinatorem. Czyli kimś, kto doskonale rozeznaje się w muzycznym biznesie i wyciąga z niego wszystko to, co może się przydać. Diamondowy sztafaż i makijaże, lekką, choć bluźnierczą otoczkę, melodykę w najlepszej, szwedzkiej tradycji, rocka lat 70., trochę glamu i oczywiście biznesowy zmysł, który doprowadził Ghost – poprzez sale koncertowe, ale i sądowe – na sam szczyt. Z którego łatwo spaść, bo nowa płyta pokazuje, że zespół ma zakusy na dużo więcej niż tylko występy na metalowych festiwalach i konsekwentnie ten zamysł realizuje. Pytanie, które z Grzegorzem sobie zadajemy, brzmi – czy mimo wszystko wiedzą co robią i dokąd idą? Dotychczas każde posunięcie się Ghost udawało. Zobaczmy co będzie dalej, na razie puszczamy sobie w samochodzie „Prequelle”, dyskutując o muzyce i nie tylko.

Więcej

ALAMEDA 4 – Czarna Woda (Instant Classic/Milieu L’Acephale)

ALAMEDA 4 – Czarna Woda (Instant Classic/Milieu L’Acephale)

Muzyczna przestrzeń ochrzczona mianem Alamedy stała się w ostatnich latach platformą przekazywania różnych treści przez grono oddanych sprawie muzykantów, głównie pod wodzą Kuby Ziołka. Trzeba przyznać, że widzę w tym casus garniturów Einsteina – zamiast tracić czas na wymyślanie kolejnych szyldów, tworzona jest muzyka, w zależności od sytuacji, elektryczna, akustyczna czy elektroniczna, a do tej samej nazwy dodajemy jedynie kolejną cyferkę. Cechą wspólną jest zawsze wysoka jakość przekazywanych treści.

Więcej

OFF FESTIVAL – Polska reprezentacja w świetnej formie

OFF FESTIVAL – Polska reprezentacja w świetnej formie

Wybaczcie piłkarski język, ale to szaleństwo wszystkim się udziela… Na szczęście muzyka to nie sport, nie musimy rozstrzygać, kto lepszy, a kto gorszy – możemy za to cieszyć się w Katowicach całym spektrum polskiej muzyki alternatywnej. Od korzeni po black metal – i z powrotem.

Więcej

ZEAL&ARDOR – Stranger Fruit (Radicalis Music GmbH)

ZEAL&ARDOR – Stranger Fruit (Radicalis Music GmbH)

Szczerze współczuję prawilnym metalowcom, którzy dożyli dzisiejszych czasów. Slayer (kurwa!) ogłosił zakończenie działalności, pożegnalną trasę gra Judas Priest… a młodzież zamiast walić drzwiami i oknami na koncert kolejną dekadę odcinającego kupony od dawno już zapomnianej płyty Blasphemy, żywo dyskutuje nad tworami typu Zeal & Ardor. Jak żyć?

Więcej

FETO IN FETUS – Rozkręcamy maszynę na nowo

FETO IN FETUS – Rozkręcamy maszynę na nowo

Z Feto In Fetus spotkałem się lata temu, i dzisiaj z dużą satysfakcją obserwuję, że nadal działają – powoli, bez pośpiechu i ciśnień. To zespół z gatunku tych, co znają swoje miejsce i możliwości; nie jest to żaden eufemizm, bo FiF potrafią w death metale jak mało kto. A że ich ukształtowany styl ciąży w stronę klasycznego, ciężkiego łojenia w najlepszym, amerykańskim stylu to dla wielu powinno być dodatkową zachętą. Nowa, trzecia płyta „From Blessing to Violence” przynosi kolejną solidną, diabelsko ciężką mielonkę, jak zwykle opakowaną w stylową grafikę, brzmieniem ucinającą łeb już w pierwszym starciu. Nowe rozdanie FiF stało się faktem, my zaś ciągniemy dodatkowo za język gitarzystę Michała Grabowskiego. 

Więcej

UGORY – Moje życie z zatyczkami

UGORY – Moje życie z zatyczkami

To odważne i namacalne zaznaczenie swojej obecności na scenie już teraz, choć – tak jak pisałem na samym początku – wierzę, że najlepsze dopiero przed chłopakami – napisał gdzieś obok w recenzji „Matko ciszy” red. Fryga. Zgadzam się z nim, choć uważam też, może na wyrost, że najlepsze słyszymy teraz, i choć nie odmawiam Ugorom dalszych poszukiwań, wydaje mi się, że „Matko ciszy” to dzieło skończone, na którym zespół bardzo pięknie podszedł do kwestii hałasu, obracając się jednocześnie w kilku rożnych, muzycznych obszarach. Dużo w tym rozedrgania, umiejętnie kontrolowanego chaosu – kwintet dobre się bawi i błyskotliwie żongluje dźwiękami – podobnie jest w wywiadzie, który zmienił sie w niezłą burzę mózgów. Na różne, nie zawsze poważne tematy. 

Więcej

UGORY – Matko Ciszy (Music Is The Weapon)

UGORY – Matko Ciszy (Music Is The Weapon)

Bardzo podoba mi się niezwykle odważny kierunek, którym podążają Ugory. Już to, co dzieje się na ten moment – czyli swoista i bardzo indywidualna próba redefinicji pojęcia „blackened sludge” – winduje poznański kolektyw do czołówki polskich eksperymentatorów, ale jeszcze większe nadzieje na przyszłość daje tempo, z jaką chora wyobraźnia Marcela Gawineckiego i kolegów wyłamuje kolejne szlabany. „Matko ciszy” już teraz jest jednym z ciekawszych tegorocznych gitarowych materiałów, ale wierzę, że to dopiero przedsmak tego, co Ugory mają do zaprezentowania.

Więcej

HOSTIA – Miało być bluźnierstwo

HOSTIA – Miało być bluźnierstwo

Dobry look i szczypta kontrowersji zawsze dobrze napędzą koniunkturę. Oczywiście, przyda się też dobra muza. A Hostia na swoim debiucie ma do zaproponowania niezły, lekko skandynawski w wymiarze grind core/death, zmieszany z rock’n’rollowym gruwem i podany na ładnym talerzu czystej i dynamicznej produkcji. Niby nic nowego, ale zwyczajnie fajnie się tej płyty słucha. A jak dołączymy do tego kontrowersyjne grafiki, nazwę i bluźniercze skrzywienie, mamy produkt w sam raz na scenę. Jeśli oczywiście ktoś odważy się ich zaprosić. O tym że warto, przekonywał wokalista, chowający się – a jakże – za ksywką St Sixtus.  

Więcej

THE FREUDERS – Do wyczerpania baterii

THE FREUDERS – Do wyczerpania baterii

The Freuders are back! Kiedy we wrześniu 2015 roku zespół kończył naszą rozmowę, zapewniając, że udaje im się nie dać o sobie zapomnieć, był w lekkim błędzie, bo przez kolejne lata z rożnych powodów szumu wokół tej nazwy nie było. A szkoda, bo „7/7” to intrygująca mieszanka była. Dzisiaj zespół daje o sobie znać za sprawą własnoręcznie wyprodukowanej i wydanej ep-ki „Omniform”, która potwierdza, że mimo absencji, zespół nadal ma coś do powiedzenia. Cztery zwarte, świetnie zaaranżowane rockowe piosenki, w których miesza się psychodeliczny duch, nieco toolowa motoryka, lepiące melodie i szczypta stylowego, indie rockowego zgiełku. The Freuders nie stracili nic ze swojego uroku i choć najbardziej lubię ich w tej nieco rozedrganej, rozimprowizowanej formie, znanej z drugiego krążka, składającego się na debiut, także w tych, nieco bardziej zwartych strukturach czuję niepokojącą potrzebę wyrwania się ze schematu aranżacyjnego. No, ale na „coś więcej” przyjdzie nam poczekać aż ukaże się duża płyta, nad którą intensywnie pracują. Przed zespołem udział w Męskim Graniu, a na razie swoimi doświadczeniami i przemyśleniami dzielą się kolektywnie – gitarzyści Olek i Tymon (także wokalista) oraz basista Maciek. Zapraszamy!

Więcej

LOW – Nowy materiał we wrześniu

LOW – Nowy materiał we wrześniu

„Double Negative”  to tytuł najnowszego krążka Low, który trafi do sprzedaży 14 wcześnia. Płyta ukaże się pod szyldem wytwórni Sub Pop.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress