content top

TARCIE CHRZANU – Adwokat diabła

TARCIE CHRZANU – Adwokat diabła

Całkiem niedawno, bo przy okazji rozpraw o nowym krążku All Them Witches, wraz z kolegą Pawłem poruszyliśmy sprawę zastoju, a może wręcz powolnego rozkładu, jaki dotknął stonerową scenę. Zrezygnowani, stwierdziliśmy, że w jej obrębie nic ciekawego się już nie dzieje. Czy aby na pewno? Nie, żebym z lubością wchodził w rolę adwokata diabła – gatunek nie bez powodu odtrącany jest obecnie od czci i wiary. Mimo wszystko, nie sposób zapomnieć dobrych rzeczy, jakie wciąż na tym poletku powstają. Właśnie o nich poniżej.

Więcej

SAUTRUS – Elementy korporacyjnej układanki

SAUTRUS – Elementy korporacyjnej układanki

Sautrus widziałem po raz pierwszy 2 lata temu podczas pleszewskiego Red Smoke’a, gdzie zagrali najlepszy (obok Greenleaf) koncert festiwalu. Promowali wtedy swój debiutancki album „Reed: Chaper One” – mający ukazać się na dniach „Anthony Hill” to krążek znacznie bardziej przemyślany i różnorodny. Czego możecie się spodziewać? O tym rozmawiałem z Piotrem Ochocińskim (perkusja) i Weno Winterem (wokal).

Więcej

THUNDERWAR – Ekipa szczurów

THUNDERWAR – Ekipa szczurów

Popyt na potop wciąż ma się dobrze. Nad Wisłą również. Jak inaczej bowiem wyjaśnić fakt, że kapele – w mniejszym lub większym stopniu – rekonstruujące szwedzki metal śmierci wciąż zdobywają coraz to nowych słuchaczy i dobrze radzą sobie w polskim podziemiu? Thunderwar jest jedną z formacji, które swą muzyczną tożsamość składają na podstawie tego, co słuchacz zwykł nazywać melodyjnym death metalem ze Skandynawii. Swoisty miks dźwięków prokurowanych przez Amon Amarth, At the Gates i chociażby Soilwork. Z okazji zeszłorocznej premiery bardzo udanego debiutu Thunderwar“Black Storm” – na spytki wzięliśmy wokalistę grupy, pełniącego jednocześnie obowiązki gitarzysty. Wołają na niego „Madness”.

Więcej

WOLFKHAN – Cyber Nerco Spirituals (Arachnophobia Records)

WOLFKHAN –  Cyber Nerco Spirituals (Arachnophobia Records)

Ciekawość to podobno pierwszy stopień do piekła, dlatego też mimo zasłyszanych stwierdzeń, że jest to rzecz „pojebana” czy „bez narkotyków nie podchodź”, postanowiłem zapoznać się z debiutancką płytą Wolfkhan. Cóż to za twór zapytacie? Jest to projekt, którego twórcą lata temu był Marcin Gąsiorowski ostatnio znany z tego, że przewodzi bardzo udanie wróconemu światu żywych Thy Worshiper. Wolfkhan ma już na swoim koncie publikacje jednak z racji tego, że dziś pewnie już nikt o nich nie pamięta a do współczesnego oblicza projektu mają się jak pięść do nosa pominę je wymownym milczeniem. „Cyber Necro Spirituals” to rzeczywiście muzyka ostro pojebana, w której tworzeniu zasadniczo brać udział musiały potężne ilości substancji psychoaktywnych. Płyty słuchałem całkowicie na trzeźwo, więc już na starcie powiedzieć muszę, że moje relacje z debiutem Wolfkhan można określić sloganem „to skomplikowane”…

Więcej

AFTER LAUGHTER – Poszukujemy normalności

AFTER LAUGHTER – Poszukujemy normalności

Takie będą Rzeczypospolite jakie ich hardkorowców chowanie. Czyli dobre będą, bo twardy rdzeń ma się nad Wisłą bardzo dobrze. Jasne, można narzekać, że scena łysieje, że więcej lansu niż konkretu, ale przecież marudzimy na wszystko i zawsze, warto zatem odrzucić uprzedzenia i poszukać czegoś dla siebie. Postawy, przekonania, siły i pomysłu. Dobrym przykładem jest After Laughter, który od dłuższego czasu bez oglądania się na innych i zastanawiania czy warto, tłucze swoją wizję inteligentnego hardcore’a, gdzieś tam w tle mającego wczesno – dischordowe drgnięcie, szczególnie słyszane na najnowszym dziele „Quest for Sanity”. Przyjemnie się tego słucha i równie przyjemnie gadało się z wokalistą Artem. Na różne tematy.

Więcej

AFTER LAUGHTER – Quest for Sanity (Antena Krzyku)

AFTER LAUGHTER – Quest for Sanity (Antena Krzyku)

Los Angeles leży w Małopolsce, a Waszyngton to stolica Śląska. W każdym razie takie wrażenie można odnieść w trakcie słuchania „Quest for Sanity”.

Więcej

THY WORSHIPER – Popiół (Introibo Ad Altare Dei) (Arachnophobia Records)

THY WORSHIPER – Popiół (Introibo Ad Altare Dei) (Arachnophobia Records)

Rok temu recenzowałem na niniejszych łączach najnowszy album Thy Worshiper, „Klechdy”. Umiarkowanie składnie wyłożyłem wówczas co mi na tej płycie bangla, a co nie. Doceniłem metalowe oblicze zespołu i ponadstandardowe rozgarnięcie w realizowaniu swojej wizji, lecz octu do tego piwa dolewało mi folkowe zacięcie, bo tak już z folkmetalem mam i nic nie poradzę. Przy tej okazji wyszedłem z szafy ze swoją sympatią dla debiutanckiej płyty Thy Worshiper, „Popiołu”. Jej reedycja jest okazją, by choćby spróbować uzasadnić, dlaczego wolę płytę (teoretycznie) gorszą od (teoretycznie) lepszej, co jest tym dziwniejsze, że ich charakter nie różni się aż tak bardzo.

Więcej

ORANSSI PAZUZU – Kevät/Värimyrsky (Svart)

ORANSSI PAZUZU – Kevät/Värimyrsky (Svart)

Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy zespoły, dla których metalowe getto wydaje się być zbyt ciasne, najlepiej czynią, zupełnie się z nim rozstając. Zupełnie jak smuga pozostawiona na niebie, która po kilku swobodnych dryfach znika i już nie wraca. Tak samo sprawa ma się z kapelami zwyczajnie zmęczonymi metalem. Zmęczonymi do tego stopnia, że nie tyle powoli dystansują się od metalowego świata, co zupełnie z nim zrywają. Jest to oczywiście dobre rozwiązanie, przecież artysta wolny to artysta, który swobodnie porusza się po świecie dźwięków bez żadnych oporów. Odnoszę wrażenie, że Oranssi Pazuzu robi wszystko, by móc być kojarzonym z pełną wolnością kompozycyjną, ale jeszcze czegoś im brakuje. Pewnej iskry.

Więcej

TIMBER TIMBRE – Sincerely Future Pollution (City Slang/Sonic)

TIMBER TIMBRE – Sincerely Future Pollution (City Slang/Sonic)

Timber Timbre poszli w elektronikę. Cudują? Wydziwiają? Jeśli tak chcecie to nazwać… Nie do twarzy im? Ależ do twarzy, jeszcze jak! Stworzyli album, którego można by słuchać na okrągło, dzieło właściwie pozbawione słabych punktów. Rzecz, która – jestem tego pewien już dziś – odciśnie mocne piętno na wszelkich płytowych podsumowaniach tego roku.

Więcej

SOEN – Lykaia (UDR Music)

SOEN – Lykaia (UDR Music)

Krążą plotki, że z nową płytą powróci niebawem Tool. Krążą one od mniej więcej 7 lat i nadal nikt nie sprecyzował, co znaczy niebawem. Fani Metalliki, którzy co nieco na ten temat do powiedzenia mają, twierdzą, że należy być cierpliwym, ale co bardziej zdroworozsądkowi zauważają, słusznie zresztą, iż zazwyczaj i tak okazuje się, że już lepsze było czekanie, niż nowej płyty słuchanie. Nie wiemy jak będzie z Toolem, ale proces czekania mogą umilić (lub też uprzykrzyć…) nam inne płyty – np. „Lykaia” grupy Soen, która fanów Toola powinna zadowolić.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress