content top

ŁUKASZ MÓWI JAK JEST – Jesień tysiącleci

ŁUKASZ MÓWI JAK JEST – Jesień tysiącleci

Jesteście zdegustowani kropelkami deszczu ściekającymi po smutnych ścianach blokowisk? Irytuje was niska temperatura i wiatr gwałtowniejszy od death metalu? Drzewa stopniowo rozbierane z liści budzą depresyjny nastrój? Z tymi płytami złe samopoczucie ustąpi jak ręką odjął. No, prawie. Oto jesienny top smutnych melodii, które warto znać.

Więcej

DAMS OF THE WEST – Youngish American (Columbia/Sony)

DAMS OF THE WEST – Youngish American (Columbia/Sony)

Interesują mnie ostatnio płyty, które z jakichś powodów przechodzą bez żadnego odzewu. Wydany gdzieś w marcu debiut Dams of the West idealnie w te poszukiwania się wpisuje. A jeśli dodać, że założony został przez Chrisa Tomsona, nadpobudliwego pałkera Vampire Weekend – których też na naszych łamach opisywaliśmy – nie mogę tej płytki pominąć.

Więcej

AKERCOCKE – Renaissance in Extremis (Peaceville)

AKERCOCKE – Renaissance in Extremis (Peaceville)

Pamiętam, jak jakiś czas temu natrafiłem na ogłoszenie sprzedaży gitary Parker Fly. Właściciel – Jason Mendonca. „To faktycznie  definitywny koniec Akercocke” – pomyślałem. I tyle. Po zakończeniu eksperymentu zdjąłem fartuch, wytarłem z gogli resztki bromu i wróciłem do słuchania „normalnych” metalowych zespołów, których wokaliści potrafią śpiewać i nie przebierają się na scenie w garnitury. A gdyby nagle naszła mnie jakaś słabość do przeszłości, miałem pod ręką świetny Voices wyrosły na zgliszczach „Cockersów”. Więc na co mi ta reaktywacja?

Więcej

CALM THE FIRE/THE DEAD GOATS – Split (Scream Records/N.I.C. Records)

CALM THE FIRE/THE DEAD GOATS – Split (Scream Records/N.I.C. Records)

Takie płyty są jak weekendowy wyskok na lokalny koncert dobrych kolegów, fraternizacja z tymi samymi ludźmi, których widuje się na każdym gigu i towarzyszący jej doskonale znany hałas, który zawsze raduje tak samo. Życia nam to na lewą stronę nie wywróci, ale skutecznie dowiezie relaks i przypomni, po co właściwie zajmujemy się czymś takim jak muzyka. Po to mianowicie, by się cieszyć.

Więcej

EXIT EDEN – Rhapsodies in Black (Napalm Records)

EXIT EDEN – Rhapsodies in Black (Napalm Records)

Popowe przeboje w symfoniczno-metalowych aranżacjach. Czy może być coś gorszego? Ja zapytam: czy może być coś lepszego? Gdy tak zwany „dobry pop” za sprawą umetalowienia zwiększa swoją masę i objętość, dla jednych staje się nieznośną, popową karykaturą, dla innych ucieleśnieniem powiedzenia „hulaj dusza, piekła nie ma”. Wcale nie z przekory kwalifikuję się do trzeciej grupy – jednoosobowego zbioru dziwnych ludzi, którym Exit Eden potrzebny był do szczęścia. Takiego małego, z którym trzeba obnosić się po ludziach.

Więcej

BLOOD SPORT – Taneczny wieczór

BLOOD SPORT – Taneczny wieczór

Po raz kolejny przekonałem się, że mniej znaczące wydarzenia mogą dostarczyć niezłych emocji. W piątek ze względu na złe samopoczucie nie dotarłem na Sisters of Mercy. Nie wiem, czy żałować bo opinie różne zasłyszałem. W sobotę wybrałem się jednak do Pogłosu na Anglików z Blood Sport. Niepozorny, w zasadzie przegapiony w mediach i internetach koncert. A szkoda, bo było to całkiem ciekawe wydarzenie.

Więcej

NOTHING BUT THIEVES – Broken Machine (Sony)

NOTHING BUT THIEVES – Broken Machine (Sony)

Podobno drugi krążek jest dla zespołu sprawdzianem formy, potwierdzeniem obranej drogi i przypieczętowaniem tzw. kariery. Nothing But Thieves na „Broken Machine” głównie pieczętują i gruntują obrany kierunek, zapełniając jednocześnie coraz większe sale koncertowe. Co absolutnie nie jest zarzutem.

Więcej

BIBLICAL – The City That Always Sleeps (Tee Pee Rec.)

BIBLICAL – The City That Always Sleeps (Tee Pee Rec.)

Na samym wstępie przyznam, że zdarza mi się ulec jednemu z najbardziej pierwotnych, okołomuzycznych instynktów. To straszna sprawa. Bywa bowiem, że w swoich płytowych wyborach kieruję się niczym innym, jak zmysłem wzroku. Nawet, jeżeli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że krążek będzie co najwyżej przeciętny, wpadający w oko obrazek potrafi zmusić do obdarowania muzyki samotną chociażby szansą. Ale… koniec tego trzymania w niepewności – w przypadku „The City That Always Sleep” na jednym przesłuchaniu się nie skończyło.

Więcej

TERMINAL GODS – Meridian (Heavy Leather)

TERMINAL GODS – Meridian (Heavy Leather)

Londyński kwartet jest kolejnym zespołem potwierdzającym znany paradoks – wiemy, że ciągłe wracanie do przeszłości nie ma sensu, ale z wielką przyjemnością słuchamy muzyki, opierającej się w dużej mierze na sentymentach. Bohaterowie tej recenzji dobrze o tym wiedzą.

Więcej

WIDZIADŁO – Void (Opus Elefantum Collective)

WIDZIADŁO – Void (Opus Elefantum Collective)

Do przesłuchania „Void” przystąpiłem zwabiony pięknymi opisami, jakoby Widziadło to muzyka inspirowana The Angelic Process, Starą Rzeką, Wolves In The Throne Room i Paysage d’Hiver. Sami przyznacie, że brzmi to tyleż interesująco, co niebezpiecznie. Z tym jednym trzeba się mimo wszystko zgodzić – opisując muzykę pomorskiego duetu wydawca nie kłamał, a wszystkie wyżej wymienione drogowskazy są jak najbardziej słuszne. Problem pojawia się jednak, gdy poszczególne inspiracje należy połączyć w kupę i w tym przypadku nie jestem przekonany, czy Widziadło należycie podołało zadaniu.

Więcej
content top

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress